BM BPHPBK: na rynku futures możliwe są dalsze spadki

Jacek Buczyński
25-02-2004, 09:24

Wczoraj nie było już praktycznie większych wątpliwości, że kontrolę nad rynkiem przejęła podaż. Notowania zakończyły się bowiem nie tylko mocnym spadkiem, ale i luką bessy oraz co jeszcze istotniejsze przebiciem kluczowych wsparć przy większym wolumenie.

To negatywny prognostyk na kolejne sesje, choć niewykluczone że wkrótce dojdzie do lekkiego odbicia. Bardziej prawdopodobna jest jednak przejściowa korekta spadków i ruch powrotny do przebitych ostatnio ograniczeń niż wyraźniejszy impuls wzrostowy. Po poniedziałkowej przewadze podaży i słabej sesji w USA trudno było liczyć na mocniejsze sygnały sprzyjające poprawie i już od początku wiele wskazywało, że czeka nas dalsze osłabienie. Otwarcie wypadło bowiem nie tylko z luką bessy, ale też sporo poniżej wsparcia jakie na 1718 pkt. wyznaczało 38.2% zniesienia zwyżki z końca stycznia. Popyt starał się wprawdzie zniwelować straty, ale niewiele potrafił zdziałać. Wkrótce po rozpoczęciu kasowego niedźwiedzie znowu mocniej zaatakowały, w czym wspierały je coraz gorsze nastroje w Eurolandzie i osuwający się w dół indeks. Dopiero po południu byki zdołały zatrzymać przecenę podejmując w ten sposób próbę obrony kluczowego wsparcia na wysokości 1685 pkt. Odbicie okazało się jednak zaledwie niewielką korektą i po niecałej godzinie znowu zaczęły przeważać spadki. Doszło do ponownego testu powyższej bariery i tym razem już bez większych problemów podaż zdołała się z nią uporać, co było bodźcem dla dalszej zniżki. Już do końca dnia kurs schodził w dół, a zamknięcie wypadło w pobliżu minimów.

Sesja potwierdza coraz większą słabość i znacznie pogorszyła i tak już niezbyt dobrą sytuację rynku. Negatywną wymowę ma zwłaszcza przebicie przy dużym wolumenie linii trendu wzrostowego z listopada. Aktualnie znajduje się ona na wysokości 1690 pkt. i najprawdopodobniej będzie wystarczającą zaporą dla wzrostów nie tylko na dzisiejszej sesji. Obok tego mamy lukę bessy w przedziale 1712-1718 pkt., która także powinna być ważnym oporem. Niekorzystnego obrazu dopełnia układ wskaźników. MACD po przebiciu średniej zwiększa tempo spadków, a ROC zdecydowanie kieruje się w do linii równowagi, co także może zakończyć się sygnałem sprzedaży, tym bardziej że na obu tych indykatorach mamy negatywne dywergencje. W tym niekorzystnym obrazie rynku pewne nadzieje na uniknięcie dalszej przeceny daje jeszcze podobieństwo obecnej sytuacji do tej z końca stycznia. Wówczas również po mocnym spadku doszło do przebicia w stylu nie budzącym wątpliwości linii trendu, ale podaż nie wykorzystała szansy, a wyhamowanie przeceny dało impuls dla mocnej zwyżki. Ciekawie zapowiada się w tym układzie dzisiejsza sesja. Jest dość prawdopodobne, że znowu zaczniemy niżej, zwłaszcza iż lekko negatywny wpływ może mieć kolejny spadek w USA. Jeśli jednak wspomniana analogia miałaby się powtórzyć przecena powinna zostać dość szybko wyhamowana i rynek powinien się przynajmniej ustabilizować na resztę dnia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Buczyński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / BM BPHPBK: na rynku futures możliwe są dalsze spadki