BM BPHPBK: rynek futures zacznie sesje od wzrostu

Jacek Buczyński
17-03-2004, 08:48

Popyt, pomimo że pozostający w ostatnich dniach w odwrocie, nie oddał bez walki silnego wsparcia, jakie wyznaczała linia wzrostów z listopada. Właśnie z bliskością tej bariery można wiązać jego wczorajszą mobilizację i odbicie jakie przyniosła sesja. Trudno to wprawdzie uznać za przełom i wiarygodny sygnał większego wzrostu, ale skuteczna obrona oddaliła nieco groźbę pojawienia się mocnych sygnałów sprzedaży i w perspektywie najbliższych kilku sesji może stać się impulsem dla odreagowania przeceny. Po kolejnych fatalnych notowaniach w USA otwarcie było bardzo słabe i wypadło poniżej kilku ważnych wsparć. Kurs znalazł się jednak bardzo blisko poziomu 1720 pkt., gdzie przebiegała linia trendu z listopada i był to wystarczający argument dla podjęcia przez byki aktywniejszej walki. Od samego początku przejęły one inicjatywę i przystąpiły do odrabiania strat. Pierwsze próby wyprowadzenia rynku na plus okazały się nieskuteczne i walka toczyła się głównie w rejonie poprzedniego zamknięcia. Około południa udało się wreszcie uporać z ta barierą co dało impuls dla kontynuacji wzrostów. W okolicach 1751 pkt. niedźwiedzie stawiły mocniejszy opór, ale nie skutkował on większym osłabieniem i skończyło się na lekkiej stabilizacji tuż poniżej. W końcówce miał miejsce kolejny udany atak popytu, który dotarł do górnej granicy konsolidacji intraday z poprzedniej sesji na 1758 pkt. Tutaj doszło do wyhamowania zwyżki, ale zamknięcie wypadło blisko szczytu.

Pozytywnym sygnałem po sesji jest niewątpliwie skuteczna obrona linii trendu wzrostowego z listopada. Potwierdza ona, że w pobliżu tej granicy biegnącej dziś na wysokości 1725 pkt. można spodziewać się większej aktywności popytu. Pytaniem pozostaje jednak, czy odbicie przy stosunkowo sporym, jak na bliskie wygaśnięcie serii wolumenie wystarczy by wyzwolić większy potencjał byków i podciągnąć rynek wyżej w perspektywie najbliższych dni. Odpowiedź nie wydaje się taka jednoznaczna biorąc pod uwagę chociażby zachowanie niektórych wskaźników. MACD nadal osuwa się pozostając poniżej średniej, a ROC nie potwierdził zwyżki i kieruje się zdecydowanie do linii równowagi, co biorąc pod uwagę jej odległość już dziś powinno zakończyć się testem. Do ostrożności skłaniają także położone w pobliżu kolejne opory. Pierwszym z nich będzie linia łącząca szczyty z 8 i 15 marca przebiegająca dziś na wysokości ok. 1753 pkt. Ważniejszą barierę mamy jednak na 1772 pkt. i dopiero po jej sforsowaniu można będzie pomyśleć o wyraźniejszej poprawie. Dzisiejsza sesja może rozpocząć się na plusach i w pierwszej fazie byki powinny utrzymać przewagę. W okolicach powyższych ograniczeń, a zwłaszcza ostatniego można jednak oczekiwać aktywniejszej podaży. Możliwe jest więc wyhamowanie wzrostu w tych rejonach i po ewentualnej stabilizacji należy liczyć się z osłabieniem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Buczyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / BM BPHPBK: rynek futures zacznie sesje od wzrostu