Boege i Lewandowski: PE nie zaakceptuje budżetu za wszelką cenę

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 24-01-2006, 14:29

Parlament Europejski nie zaakceptuje budżetu na lata 2007-13 za wszelką cenę. Perspektywa budżetów rocznych wciąż jest możliwa - powiedzieli zgodnie we wtorek eurodeputowani Janusz Lewandowski i Reimer Boege, którzy w imieniu PE prowadzą negocjacje z austriackim przewodnictwem w UE i Komisją Europejską.

Parlament Europejski nie zaakceptuje budżetu na lata 2007-13 za wszelką cenę. Perspektywa budżetów rocznych wciąż jest możliwa - powiedzieli zgodnie we wtorek eurodeputowani Janusz Lewandowski i Reimer Boege, którzy w imieniu PE prowadzą negocjacje z austriackim przewodnictwem w UE i Komisją Europejską.

    "Nie chcemy porozumienia za wszelką cenę i jakiegokolwiek budżetu" - powiedział Janusz Lewandowski, szef komisji budżetowej grupie zagranicznych korespondentów, komentując pierwsze spotkanie negocjującej trójki w poniedziałek wieczorem z udziałem PE, Rady (ministrów) UE i KE.

    "Na stole wciąż pozostaje opcja budżetów rocznych, jeśli nie dojdziemy do porozumienia w sprawie wieloletnich planówbudżetowych" - dodał towarzyszący mu niemiecki eurodeputowany Reimer Boege, sprawozdawca PE w sprawie budżetu 2007-13.

    Eurodeputowani wyrazili żal, że austriacki minister finansów Karl-Heinz Grasser dał im do zrozumienia, że państwa członkowskie nie zgodzą się na zwiększenie budżetu ponad to co ustalili w grudniu na unijnym szycie. "Argumentował, że było wiele trudności z osiągnięciem tego porozumienia" - relacjonował Lewandowski.

    Aby przyjęty przez przywódców państw UE w grudniu kompromis budżetowy, zakładający wydatki w ciągu siedmiu lat na poziomie 862,4 mld euro, mógł wejść w życie, niezbędne jest tzw. porozumienie międzyinstytucjonalne między trzema unijnymi instytucjami.  W czerwcu PE postulował przyjęcie budżetu 2007-13 na poziomie 975 mld euro, a w ubiegłym tygodniu przyjął rezolucję, w której odrzucił grudniowe porozumienie budżetowe.

    Jeśli trzy instytucje nie dojdą do porozumienia w sprawie wieloletnich planów budżetowych, to wówczas, zgodnie z traktatem unijnym obowiązywać będą budżety roczne, także negocjowane między Radą UE, PE i KE. Jeśli i te negocjacje się nie powiodą - pozostaje ostatnie rozwiązanie: prowizoria budżetowe, co oznacza, że budżet na rok 2007 byłby oparty na budżecie 2006 roku. Eurodeputowani przekonują, że będzie on nawet wyższy niż wynika to z grudniowego kompromisu. Problem w tym, że prowizorium czy budżet roczny nie daje możliwości planowania dużych, wieloletnich inwestycji za unijne fundusze.

    Komisja Europejska już 1 lutego przedstawi propozycję porozumienia międzyinstytucjonalnego, ale nie znajdą się w nimżadne liczby, a jedynie wskazania, gdzie można dokonać zmian w stosunku do kompromisu grudniowego.

    Jak powiedziała PAP komisarz ds. budżetu Dalia Grybauskaite, która w imieniu Komisji uczestniczyła w negocjacjach, w grudniowym kompromisie są "pewne słabości, które można poprawić". "Na razie nie rozmawiamy jednak o żadnych konkretnych sumach" - dodała. Zapewniła, że nie ma mowy o cięciach w wydatkach na politykę spójności, z które korzystają najbiedniejsze regiony i kraje w UE.

    Nieoficjalnie PAP dowiedziała się, że Komisja zaproponuje zwiększenie wydatków w takich dziedzinach jak polityka zagraniczna, programy edukacyjne i młodzieżowe, ochrona konsumentów, rozwój strukturalny wsi oraz w działaniach związanych z realizacją Strategii Lizbońskiej (wzrost gospodarczy, wsparcie badań i innowacyjności). Polityki te najbardziej ucierpiały w wyniku cięć w stosunku do pierwotnej wersji projektu budżetu, przedstawionej przez Komisję Europejską.

    We wtorek ustalono, że kolejne spotkanie negocjacyjne odbędzie się 21 lutego, a do tego czasu państwa członkowskie określą mandat negocjacyjny Austrii. Zakończenie negocjacji spodziewane jest najwcześniej w marcu, tak by Parlament Europejski mógł w kwietniu lub maju na sesji  przegłosować przyjęte porozumienie.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane