Bogaci nie jedzą ziemniaków

AR
03-10-2017, 22:00

Ziemniak nie jest dzisiaj królem na polskim talerzu, chyba że w postaci frytek albo chipsów.

Choć jest go coraz mniej w diecie Polaka, to i tak daleko nam do kulinarnej nonszalancji Norwegów, którzy powoli zapominają o złocistej bulwie, wykopywanej z ziemi jesienią.

Według Bloomberga, od czasów odkrycia ropy w Morzu Północnym konsumpcja ziemniaków w Norwegii spada „dramatycznie”. Z najnowszych danych, opublikowanych przez norweskie biuro statystyczne, wynika, że Norwegowie jedzą ich dzisiaj średnio 27 kg rocznie. Jeszcze do niedawna ziemniaki zajmowały ważne miejsce w codziennej diecie przeciętnego Norwega — w latach 50. zjadał ich rocznie około 75 kg. Póki co, nie ma badań, które dowodzą o korelacji między wzrostem PKB, a konsumpcją ziemniaków. Pozostaje pytanie, czy wzrost zamożności Norwegów (i zasobów ich prywatnych portfeli) miał wpływ na wybory kulinarne. 

W ciągu przeszło półwiecza obywatele skandynawskiego kraju znacząco zróżnicowali dietę — dzisiaj ziemniaki, przez wielu uważane za pospolity składnik obiadu, muszą konkurować o miejsce na talerzu z ryżem i makaronem (w tym samym czasie spożycie ryb i mięsa w Norwegii zmieniło się nieznacznie). Podobne tendencje obserwuje się nad Wisłą — Polacy jedzą coraz mniej ziemniaków, choć ich produkcja rośnie.

Wciąż jednak przeciętny Polak zjada więcej ziemniaków niż Norweg — średnia konsumpcja ziemniaków w ciągu roku wynosi u nas około 80 kg na osobę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AR

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Bogaci nie jedzą ziemniaków