Boją się o pensje, pracują na pół gwizdka

IT
01-10-2009, 00:00

Menedżerowie boją się o posady, a stres zamiast motywować do pracy, obniża ich wydajność.

Menedżerowie boją się o posady, a stres zamiast motywować do pracy, obniża ich wydajność.

Aż 46 proc. menedżerów przebadanych w ramach programu Talent Club boi się, że straci pracę. Niewiele mniej obawia się, że nie znajdzie nowej. Najmniej pewnie czują się prezesi i kierownicy działów. Cięcia pensji spędzają sen z powiek 38 proc. przebadanej kadry menedżerskiej. Tylko 13 proc. nie boi się niczego i liczy, że kolejny "pierwszy" przyniesie wyższe dochody.

Badani przyznają, że strach przed utratą pracy obniża efektywność ich pracy. Jedynie 23 proc. pracuje na pełnych obrotach, zaś 11 proc. ocenia, że swoje obowiązki wypełnia tylko na pół gwizdka. Jednak 82 proc. tych, którzy obijają się w pracy, twierdzi, że dawaliby z siebie więcej, gdyby wiedzieli, że ich praca chroni firmę przed skutkami kryzysu.

— Niestety, sytuacja, w jakiej znajduje się obecnie wielu menedżerów, nie jest motywująca ani nie stwarza dobrych warunków do pracy. Ich nastrój udziela się całej firmie. Najgorzej mają menedżerowie niższego szczebla, bo tak naprawdę nie wiedzą, czego się od nich oczekuje — słyszą o kłopotach na rynku i w firmie, dostają karkołomne zadania i słyszą pretensje wynikające z braku satysfakcjonujących ich szefów wyników — mówi Katarzyna Korpolewska, psycholog biznesu.

Z jej doświadczenia wynika, że wszystkiemu winny jest brak komunikacji w polskich przedsiębiorstwach.

— Wystarczyłoby, aby prezesi zadbali o wytworzenie wśród swojej kadry poczucia spójności zespołu i wspólnej odpowiedzialności za firmę. Równie motywujące jest wysyłanie prostych i jasnych komunikatów, aby pracownicy nie musieli domyślać się dalszych losów swojego miejsca pracy, oraz wspólne wypracowywanie różnych wariantów na najbliższą przyszłość — twierdzi Katarzyna Korpolewska.

Jej zdaniem, komunikacja w wielu firmach przypomina scenariusz brazylijskiego serialu. Zanim szef porozumie się z pracownikiem, musi upłynąć sto odcinków, w tym czasie skłóci się cała firma i wydarzy się kilka mrożących krew w żyłach, absurdalnych sytuacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: IT

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Boją się o pensje, pracują na pół gwizdka