Bójcie się, źli urzędnicy

Jarosław Królak
09-04-2010, 00:00

Sejmowa podkomisja przyjęła projekt ustawy o odpowiedzialności urzędników. Nareszcie.

Biurokraci zapłacą za łamanie prawa

Sejmowa podkomisja przyjęła projekt ustawy o odpowiedzialności urzędników. Nareszcie.

Być może już niedługo prokuratura będzie mogła zająć się niekompetentnymi i skorumpowanymi urzędnikami państwowymi i samorządowymi. Jeżeli na skutek decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa państwo wypłaci obywatelowi lub fir- mie odszkodowanie, winny urzędnik trafi na sądową ławę. Prokurator zażąda kary do 12-krotności miesięcznego wynagrodzenia biurokraty. Gdy urzędnik złamie prawo umyślnie, będzie musiał zwrócić państwu całą kwotę wypłaconego z jego winy odszkodowania.

— Wreszcie po tylu latach bojów nasz projekt ma wielkie szanse na uchwalenie w parlamencie. Myślę, że uda się to jeszcze przed wakacjami — twierdzi Adam Szejnfeld, poseł PO, "ojciec" projektu.

Pięć lat trików

Wczoraj sejmowa podkomisja przegłosowała projekt ustawy o odpowiedzialności finansowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenia prawa. Temat jest drażliwy. Prace nad nim trwają ponad 5 lat! Lata mijały, a przypadków niszczenia firm przez bezkarnych urzędników było coraz więcej. Organizacje przedsiębiorców bezskutecznie apelowały o ustawę. Jesienią 2009 r. "Puls Biznesu" rozpoczął akcję obywatelskiego nacisku na polityków. Po naszych publikacjach premier Donald Tusk obiecał przyspieszenie prac nad projektem. I słowa dotrzymał.

— Projekt został gruntownie dopracowany i nadaje się do uchwalenia przez Sejm —zapewnia Marek Wójcik, poseł PO, szef podkomisji.

Jego zdaniem, może do tego dojść w ciągu najbliższych dwóch miesięcy.

Najpierw jednak będą się nim zajmowały dwie połączone komisje: spraw wewnętrznych oraz sprawiedliwości. Poseł Szejnfeld spodziewa się jednak kłopotów.

— Już słychać głosy przeciwników tej ustawy, że należy ją skonsultować z wieloma instytucjami, organizacjami i związkami zawodowymi. Obawiam się, że może to znacznie wydłużyć prace i odsunąć w czasie uchwalenie ustawy — mówi Adam Szejnfeld.

W czasie głosowania w podkomisji przeciwko było tylko Prawo i Sprawiedliwość (PiS).

— To ustawa szkodliwa dla państwa. Nie poprawi też sytuacji przedsiębiorców — uważa Edward Siarka, poseł PiS.

Nasza cegiełka

W komisji Przyjazne Państwo, kierowanej przez posła Janusza Palikota, trwają końcowe prace nad projektem uzupełniającym projekt PO, opracowanym w redakcji "PB" przy pomocy prawników z kancelarii Salans oraz Chałas i Wspólnicy.

Nasz projekt wprowadza tzw. metryczkę. Będą do niej wpisywane wszystkie osoby biorące udział w przygotowywaniu decyzji urzędniczej. Dzięki niej będzie możliwe odtworzenie "historii" decyzji i wskazanie osoby za nią odpowiedzialnej. Nasz projekt wprowadza także zasadę, że urzędnik przy wydawaniu decyzji musi stosować wykładnię prawa najbardziej korzystną dla obywatela czy przedsiębiorcy. Obecnie regułą jest coś odwrotnego. Kierownictwo komisji entuzjastycznie przyjęło projekt i chce go skierować do dalszych prac w Sejmie.

Wypłata obywatelowi lub firmie odszkodowania przez instytucję państwową lub

samorządową na skutek bezprawnej decyzji urzędniczej.

Wszczęcie przez prokuratora postępowania wyjaśniającego.

Stwierdzenie wydania decyzji z rażącym naruszeniem prawa.

Wezwanie urzędnika do dobrowolnej zapłaty kary.

Gdy odmówi — skierowanie powództwa przeciw urzędnikowi do sądu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Bójcie się, źli urzędnicy