Bomba megabitowa

MK
07-12-2011, 00:00

KOMENTARZ

MARCIN GUZOWSKI

zastępca dyrektora ds. produkcji w Asseco Business Solutions

Stanisław Lem w „Bombie megabitowej” zalew informacji z internetu porównał do biblijnego potopu, w którym utoniemy, jeśli nie zdążymy zbudować, jak Noe, arki. Taką arką są systemy analityczne pozwalające zapanować nad cyberprzestrzenią.

Aplikacje BI z danych tworzą informacje, z informacji wiedzę, a z wiedzy decyzje. Tak dają firmie przewagę nad konkurencją, która gromadzi i produkuje ogromne ilości danych, ale nie umie ich wykorzystać. Owszem, przedsiębiorstwa rejestrują różne zdarzenia, fakty, sygnały, zjawiska, jednak nie zawsze wyciągają z nich użyteczne wnioski. Działają w chaosie informacyjnym.

Nowością w zakresie business intelligence jest to, że przestaje być domeną analityków. Wszyscy decydenci w firmie chcą mieć do tych narzędzi szybki i ciągły dostęp, tak by móc trzymać rękę na pulsie, reagować natychmiast, gdy coś idzie nie tak. Technologie mobilne to umożliwiają. Wyselekcjonowane i odpowiednio przetworzone dane trafiają np. na menedżerskie tablety. Naturalnie nie są to długie raporty, ale krótkie i atrakcyjne pod względem formy graficznej prezentacje. Sama esencja informacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MK

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Bomba megabitowa