Bomi nie ma noża na gardle

WIS
opublikowano: 07-01-2011, 00:00

Nadzieja na przejęcie Bomi przez Emperię rozgrzała rynek. Bomi i analitycy studzą jednak emocje.

Nadzieja na przejęcie Bomi przez Emperię rozgrzała rynek. Bomi i analitycy studzą jednak emocje.

Informacje o sprzedaży przez Emperię części dystrybucyjnej Eurocashowi oraz deklaracje zarządu Emperii o zainteresowaniu przejęciami sieci detalicznych, w tym m.in. Bomi, wywołały duży wzrost kursu akcji tej ostatniej spółki. Wzmożony popyt na akcje Bomi utrzymywał się także w środę. Rozgrzane emocje inwestorów mogą jednak nieco ostudzić wypowiedzi zarządu Bomi oraz analityków.

— Nie komentujemy sprawy. Zwłaszcza że ostatnio pojawiło się już wiele doniesień i spekulacji na temat możliwego przejęcia Bomi przez różne firmy. W ten sposób kupował nas już Piotr i Paweł, Alma czy Eurocash — mówi Marek Romanowski, prezes Bomi.

Z dużym dystansem do tematu podchodzą też analitycy.

— Z deklaracji właścicieli Bomi wiadomo, że sprzedaż spółki inwestorowi branżowemu jest brana pod uwagę. Nic dziwnego, że na rynku pojawiło się wiele spekulacji o potencjalnych kupcach. Sytuacja Bomi jest jednak dość skomplikowana i nie spodziewam się, aby do sprzedaży doszło już w tym roku. Bomi najpierw powinno dokończyć restrukturyzację i poprawić wyniki. Wtedy właściciele będą mogli uzyskać lepszą cenę — mówi Renata Miś, analityk DM Amerbrokers.

Jej zdaniem, Bomi nie ma obecnie noża na gardle i nie musi się spieszyć z poszukiwaniem inwestora.

— Choć detaliczna część firmy przeżywa obecnie problemy, to jednak jej część dystrybucyjna radzi sobie dobrze i gwarantuje całej grupie stabilność. Właściciele Bomi będą musieli też zdecydować,czy sprzedać firmę w całości, czy w częściach. Możliwych jest wiele wariantów. I choć Emperia będzie mieć pieniądze na zakupy, to na pewno też się z nimi nie będzie spieszyć. Artur Kawa pokazał, że umie liczyć pieniądze. Ostatecznie wszystko będzie więc kwestią ceny — konkluduje Renata Miś.

Niezależnie od tego, kiedy, w jakiej formie i komu zostanie ostatecznie sprzedana spółka, chętnych do zarobienia na tej transakcji przybywa. W akcjonariacie Bomi ujawnił się właśnie Supernova Fund, który kupił 5,9 proc. akcji spółki. Wczoraj kurs Bomi wzrósł o 1,7 proc. Cały rynek zniżkował zaś, a WIG spadł o 1,5 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WIS

Polecane