Bomi porozmawia z inwestorami finansowymi przez tydzień

MZAT
opublikowano: 29-12-2011, 00:00

Miały być decyzje w sprawie nowej emisji, jest przerwa w walnym. Na rozstrzygnięcia poczekamy.

Tydzień — tyle czasu ma giełdowe Bomi i fundusze, które są jego głównymi akcjonariuszami, na dogadanie się w sprawie emisji akcji. Na wczorajszym walnym miały być głosowane zmiany statutu, pozwalające spółce na kolejne emisje. Obrady jednak przerwano — wznowione zostaną 5 stycznia.

— Wszyscy obecni na walnym zgodzili się na zawieszenie obrad. Będziemy teraz rozmawiać z akcjonariuszami i postaramy się wypracować najkorzystniejsze dla spółki rozwiązanie. Akcjonariusze chcą zabezpieczyć interesy, ale chodzi o szczegóły, bo co do konieczności zdobycia finansowania nie ma dyskusji — mówi Marek Romanowski, prezes Bomi.

Proponowane przez zarząd zmiany w statucie miały pozwolić na dokonanie dwóch emisji akcji — do 7,9 mln papierów bez prawa poboru i do 11,25 mln papierów (o wartości nieprzekraczającej 2,5 mln EUR) z zachowaniem prawa poboru. Propozycję miał też fundusz Supernova — chce emisji 15 mln warrantów subskrypcyjnych. Obecnie kapitał Bomi dzieli się na 39,5 mln akcji.

Jak pisaliśmy wczoraj, plany mogły zostać zablokowane przez dużych akcjonariuszy. Najwięcej udziałów ma Pioneer Pekao (17,23 proc.), a także Generali OFE (9,96), Aviva OFE (6,41), Supernova (6,1) i BPH TFI (4,89). Tymczasem przedwczoraj spółka poinformowała o zarejestrowaniu przez sąd zapowiadanego wcześniej wydzielenia z grupy kapitałowej Bomi części dystrybucyjnej — Rabatu Service. To element przygotowań do wysłania spółki córki na NewConnect. Dojść miało do niego już w tym roku, ale Bomi wycofało się z tych planów, tłumacząc to niekorzystną sytuacją na rynkach finansowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MZAT

Polecane