PFR zainwestuje 24 mld zł

opublikowano: 13-06-2019, 16:17

Fundusz ma nową strategię do 2021 r., w ramach której zamierza czterokrotnie zwiększyć wartość nakładów inwestycyjnych.

Polski Fundusz Rozwoju (PFR) ma strategię na drugą trzylatkę swojego istnienia. Paweł Borys, prezes PFR, mówi, że jest to kontynuacja drogi wyznaczonej w 2016 r., kiedy instytucja powstawała.

- W najbliższych trzech latach będziemy cały czas inwestować. Liczymy, że w 3. czy 4. roku uzyskamy odpowiedni poziom rentowności i nie zmieniamy długoterminowego celu ROE w przedziale 4-6 proc. – mówi Paweł Borys, prezes PFR.

Fundusz będzie jednak z większym rozmachem wydawać pieniądze. W ostatnich trzech latach zainwestował 8 mld zł, do 2021 r. wartość nakładów ma wynieść 24 mld zł. 11,3 mld zł z tej kwoty zostanie zainwestowanych w aktywa niepubliczne, m.in. projekty strategiczne, infrastrukturę, duże polskie przedsiębiorstwa, inwestycje samorządowe, ekspansję zagraniczną polskich przedsiębiorstw czy odnawialne źródła energii. 1,6 mld zł pójdzie na inwestycje w aktywa publiczne w ramach funduszy zdefiniowanej daty prowadzonych przez PFR TFI w PPK. Z kolei ok. 3,6 mld zł PFR spożytkuje na inwestycje w formule funduszy funduszy w ramach venture capital PFR Ventures (CVC, Starter, Otwarte Innowacje, KOFFI, Biznest), a także funduszu funduszy private equity. Ok. 7,5 mld zł grupa przeznaczy na budowę mieszkań na wynajem. Inwestycja realizowana w ramach programu Mieszkanie+ ma doprowadzić do wybudowania 50 tys. mieszkań do 2021 r.

Kiedy w 2016 r. powstawał PFR, niewiele osób wróżyło mu dłuższy żywot, a co dopiero sukces. Fundusz powstał na bazie Polskich Inwestycji Rozwojowych, które zostały zapamiętane z niewybrednej dykteryjki Bartłomieja Sienkiewicza, ówczesnego ministra spraw wewnętrznych, zarejestrowanej w restauracji „Sowa i przyjaciele”. PFR jednak przetrwał i stał się istotną częścią gospodarki, a Paweł Borys, jego szef, trzy lata temu znany tylko w kręgu bankowców, został jednym z najpotężniejszych ludzi na rynku. Nie tylko w związku ze sprawowaną funkcją, ale przez wzgląd na bliskie relacje z Mateuszem Morawieckim, co zresztą na jedno wychodzi, bo nie byłby prezesem PFR, gdyby nie miał pełnego zaufania premiera. Fundusz pomyślany jako instytucja rozwojowa wielokrotnie pełnił funkcję instytucji do specjalnych poruczeń, występując w roli strażaka gaszącego pożary. Tak było w bydgoskiej Pesie, utrzymanej przy życiu głównie dzięki wytrwałości PFR. Podobną rolę fundusz, i osobiście Paweł Borys, odegrali w trakcie prac na ustawą o Pracowniczych Planach Kapitałowych. To jeden z największych sukcesów PFR: reforma przeforsowana pomimo opozycji tak wpływowych postaci, jak Krzysztof Tchórzewski, minister energetyki.

Ważną inwestycją PFR był współudział (wraz z PZU) w przejęciu Pekao z rąk Unicreditu.

Dużym osiągnięciem było utworzenie podwalin pod ekosystem inwestycji typu seed funds i venture capital, którego wcześniej w Polsce nie było. PFR wszedł też na rynek alternatywnych rozwiązań finansowych dla samorządów. W ubiegłym roku wziął też na siebie zarządzanie programem Mieszkanie+, na którym spora część rynku postawiła już krzyżyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ET

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu