Borys: nie wiadomo, czy CPL będzie w Baranowie

PAP
aktualizacja: 19-09-2017, 12:47

Nie wiadomo, czy Centralny Port Lotniczy zostanie wybudowany w Baranowie, powiedział we wtorek prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys. To priorytetowy projekt, warto, żeby decyzja lokalizacyjna zapadła szybko. Na pewno będzie to centralna Polska, dodał.

Zobacz więcej

Paweł Borys fot. Marek Wiśniewski

Prezes PFR powiedział we wtorek w TOK FM, że nie wiadomo jeszcze, czy Centralny Port Lotniczy powstanie w Baranowie. "Wczoraj rzeczywiście pojawiły się takie spekulacje. (...) Prace nad projektem prowadził pan minister Mikołaj Wild we współpracy z panem ministrem Mateuszem Morawieckim. Rzeczywiście jest to priorytetowy projekt, warto żeby decyzja lokalizacyjna dość szybko zapadła. Na pewno będzie to centralna Polska" - podkreślił Borys.

"Wielokrotnie o tym mówiłem, że bardzo wierzę w ten projekt. Uważam, że z szerszej perspektywy, nie tylko samego lotniska, ruchu pasażerskiego, ale infrastruktury transportowej w Polsce i tworzenia takiego naprawdę silnego centrum logistycznego, projekt ten ma też duże znaczenie gospodarcze, ponieważ połączy infrastrukturę kolejową, drogową z lotniskiem" - zaznaczył prezes PFR.

"Pamiętajmy, że lotniska na całym świecie, te, które osiągnęły właściwą skalę, to jest dobry biznes" - przypomniał Borys i dodał, że "można tu skonstruować normalną komercyjną strukturę finansowania takiego przedsięwzięcia".

"Oczywiście, jeżeli chodzi o finansowanie to PFR również w tym zakresie współpracuje. Tu źródeł będzie wiele, bo infrastrukturę kolejową można finansować ze środków unijnych, drogową również. Lotniska nie da się sfinansować w ten sposób, więc tutaj ta struktura będzie bardziej skomplikowana - czyli z udziałem PFR, banków komercyjnych, międzynarodowych instytucji finansowych" - dodał.

"Widać, że ruch transportowy bardzo rośnie i rzeczywiście decyzja, żeby rozbudować autostradę A2 na tym odcinku z Warszawy jest bardzo konieczna - ona została podjęta i zostało to zakomunikowane. Natomiast obecnie jest też kwestia rozwoju szybkich kolei" - powiedział Borys. Podał przykład lotniska Heathrow, połączonego z Londynem tzw. Heathrow Express, którym można w 15 minut dostać się do miasta. Jego zdaniem, podobna szybka kolej mogłaby łączyć Centralny Port Lotniczy z Warszawą i Łodzią.

Zapytany jakie będzie finansowe zaangażowanie PFR odpowiedział: "My na pewno będziemy gotowi uczestniczyć w dostarczaniu kapitału. Mówimy o inwestycji rzędu 20 mld złotych". Zaznaczył jednak, że to nie jest precyzyjne wyliczenie. "Na pewno kilkanaście miliardów w takim projekcie można pozyskać w postaci dłużnej, spłacanej z przyszłych zwrotów z funkcjonowania lotniska. Typowy zwrot to około 6-7 proc. w skali roku, więc mniej więcej w ciągu 12-13 lat taka inwestycja jest spłacana" - wyliczał Borys.

"Jeżeli lotnisko jest dobrze przygotowane i odnosi sukces - w sensie, że uzyskuje zakładane parametry - to jest dobrą inwestycją finansową. Mówimy o kilku miliardach kapitału, który trzeba zgromadzić z takich źródeł jak Polski Fundusz Rozwoju, czy np. poprzez wkład własny terenów ze strony skarbu państwa" - dodał.

"To jest zdrowe, żeby do projektu przystąpili partnerzy, którzy zweryfikują te wszystkie założenia. Nie tak dawno Azjatycki Bank Rozwoju zadeklarował chęć udziału w przedsięwzięciu. W grupie Banku Światowego jest tzw. International Finance Corporation, która też chętnie podchodzi do takich projektów. Źródeł finansowania więc nie brakuje. Pieniądze podatnika byłyby w bardzo niewielkim zakresie zaangażowane w budowę takiego lotniska" - ocenił prezes PFR.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Borys: nie wiadomo, czy CPL będzie w Baranowie