Czytasz dzięki

Borys: nowelizacja budżetu będzie niezbędna, ale nie jest pilna

  • PAP
opublikowano: 16-03-2020, 10:45

Wszystko wskazuje na to, że nowelizacja tegorocznego budżetu będzie niezbędna, ale teraz nie jest to temat pilny, powiedział w poniedziałek w TOK FM prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys.

Paweł Borys
Zobacz więcej

Paweł Borys fot. Marek Wiśniewski, Puls Biznesu

Borys zwrócił uwagę, że w gospodarce - nie tylko polskiej - mamy bezprecedensową sytuację, gospodarka światowa przechodzi tsunami.

"Można powiedzieć, że gospodarka światowa już z pewnością na przełomie pierwszego i drugiego kwartału wejdzie w recesję (...)" - powiedział. Zwrócił uwagę na weekendową interwencję Fed, który obciął stopy procentowe o 100 punktów bazowych i ogłosił program skupu aktywów na 700 mld dol.

"A pomimo tego rynki spadają. Moim zdaniem dlatego, że polityka pieniężna tutaj nie jest wystarczająca, jeżeli fabryki nie produkują, jak się to działo w Chinach" - powiedział.

Odniósł się do pytania o potrzebę nowelizacji budżetu. "Wszystko wskazuje na to, że ona będzie niezbędna" - powiedział. Dodał, że nie wie, czy rząd nad nią pracuje.

"Myślę, że to nie jest temat aż tak pilny, ponieważ środki w budżecie są, mamy dobrą sytuację budżetową, dług w ostatnich latach spadł o 7 pkt proc. do PKB, jest na niskim poziomie, budżet centralny był zrównoważony, a sektor finansów publicznych z lekkim deficytem" - podkreślił.

Odniósł się także do kwestii przesunięcia wprowadzenia kolejnych etapów PPK. "W tej sytuacji absolutnie to nie są warunki do tego, aby zapewnić prowadzenie rzetelnej kampanii informacyjnej. Trzeba ułatwić przedsiębiorcom poradzenie sobie z tą sytuacją. Jestem przekonany, że jest prawie pewne, że te terminy zostaną przesunięte do listopada" - powiedział.

To znaczy, ze firmy średniej wielkości od 50-250 zatrudnionych, będą miały czas na podpisanie umowy do jesieni tego roku.

"Natomiast jeśli chodzi o Otwarte Fundusze Emerytalne, no to jest troszkę trudniejszy temat. Zwracam uwagę, że uczestnicy OFE są zabezpieczeni przed spadkami na giełdzie, ponieważ jeżeli wybiorą ZUS, to te środki zostaną im zapisane po wartości z kwietnia ubiegłego roku, momentu ogłoszenia tych propozycji" - poinformował.

"Natomiast zgadzam się i takie głosy się pojawiają, że być może tak duże turbulencje to nie jest właściwy moment na podejmowanie tych decyzji (dotyczących likwidacji OFE - PAP), ale tę decyzję będzie musiał podjąć ostatecznie parlament, rząd na przestrzeni najbliższych tygodni" - dodał.

W zeszłym tygodniu Senat zdecydował o odrzuceniu w nowelizacji ustawy przenoszącej środki zgromadzone w Otwartych Funduszach Emerytalnych na Indywidualne Konta Emerytalne. Uchwałą Senatu ma zająć się Sejm, który może ją odrzucić.

Przekazanie pieniędzy z OFE do IKE nastąpi automatycznie, jednak będzie można złożyć specjalną deklarację i wtedy środki trafią do ZUS. Zgodnie z ustawą, uczestnicy OFE mają między 1 czerwca a 1 sierpnia 2020 r. zdecydować, co wybierają. Przekazanie środków nastąpiłoby 27 listopada 2020 r. Automatycznie do ZUS przekazywane byłyby pieniądze zgromadzone w OFE przez osoby, które do 2 października 2021 r. osiągnęłyby wiek emerytalny.

Ustawa przewiduje, że z tytułu przekształcenia OFE w IKE pobierana byłaby opłata odpowiadająca wartości 15 proc. aktywów netto OFE. Jak utrzymywał rząd, opłata byłaby równoważna efektywnej stopie opodatkowania emerytur wypłacanych z ZUS.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy