Boryszew ma miesiąc na badanie

GRA
opublikowano: 07-01-2011, 00:00

Styczeń będzie dla spółki pracowity. Przebada dwie zagraniczne grupy motoryzacyjne — włoską i niemiecką.

Styczeń będzie dla spółki pracowity. Przebada dwie zagraniczne grupy motoryzacyjne — włoską i niemiecką.

Na środowym spadkowym rynku nawet Boryszew nie oparł się przecenie. Kurs spadł o 1,5 proc., choć rano był na plusie. Nad kreskę wypchnęły go informacje o rozpoczęciu due diligence (wszechstronnego badania prawno-finansowego) dużej niemieckiej grupy motoryzacyjnej.

— To będzie szybki projekt. Decyzję o ewentualnym złożeniu oferty podejmiemy już na początku lutego — mówi Michał Kujawski, rzecznik prasowy Boryszewa.

Na celowniku jest firma w upadłości, która przeinwestowała, a ponadto pośliznęła się na niekorzystnych transakcjach opcyjnych. Przedstawiciele Boryszewa podkreślają jednak, że dysponuje zaawansowanymi rozwiązaniami technologicznymi.

Władze Boryszewa szacują, że ewentualna transakcja będzie miała większą wartość niż zeszłoroczne przejęcie Maflow, włoskiej grupy produkującej przewody klimatyzacyjne. Polska spółka zapłaciła za nią około 100 mln zł, ale wspomogła się emisją akcji z prawem poboru. W większości objął ją główny akcjonariusz Boryszewa, czyli Roman Karkosik. Jak będzie przy kolejnych przejęciach?

— Zarząd zadecyduje o tym, kiedy postanowi już złożyć ofertę — podkreśla Michał Kujawski.

A potrzeby Boryszewa mogą być potężne. Do końca stycznia firma zamierza badać również Cablelettrę, włoskiego producenta wiązek przewodów do samochodów. Firma jest w upadłości, spowodowanej załamaniem się turystycznego segmentu jej biznesu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane