BPH PBK: początek handlu przyniesie wzmocnienie futures

Jacek Buczyński
opublikowano: 27-01-2004, 09:06

Niezdecydowanie coraz bardziej ogarnia nasz parkiet, a wczoraj można wręcz mówić o bezruchu. Sesja nic nie wniosła do obrazu rynku i upłynęła bez historii, a o marazmie świadczy obok niewielkiego zakresu wahań najniższy w tym roku wolumen. Trudno więc w takiej sytuacji o istotniejsze rozstrzygnięcia zwłaszcza, że kurs nadal tkwi pomiędzy najbliższymi wsparciami i oporami. Przedział ten jest jednak coraz węższy i wkrótce powinny pojawić się mocniejsze sygnały.

Otwarcie wypadło na minusie, choć nie widać było większego zainteresowania zepchnięciem rynku. Na początku kurs lekko się osuwał, by jeszcze przed rozpoczęciem kasowego dotrzeć do wsparcia w strefie 1697-1700 pkt., ale nie było problemów z jego obroną. Popyt też był jednak ostrożny na co wpływ miały też słabsze nastroje w Eurolandzie. Odbicia były więc mało przekonujące i kończyły się poniżej poprzedniego otwarcia na 1710 pkt. Około południa po kolejnym zatrzymaniu takiego odreagowania rynek znowu zaczął opadać i przewaga spadków trwała prawie półtorej godziny. Efektem był następny atak na powyższe wsparcie, najmocniejszy z dotychczasowych. Naruszenie nie sprowokowało jednak większej wyprzedaży, a wręcz przeciwnie po szybkim powrocie powyżej popyt przejął lekko inicjatywę. Podobnie jak wcześniej problemy pojawiły się przy poziomie odniesienia i choć na krótko udało się wyjść powyżej to jednak słabsza końcówka uniemożliwiła ostatecznie przebicie.

Nic ciekawego nie można powiedzieć o wczorajszej sesji poza tym, że zarówno popyt jak i podaż skutecznie bronią najbliższych barier. Oporem jest strefa 1718 –1725 pkt., którą należy traktować jako górne ograniczenie konsolidacji. Szczególne znaczenie ma górny poziom pochodzący od linii spadków z początku września. Z dołu zaś barierą dla przeceny jest w ostatnich dniach obszar 1697-1700 pkt. Nie jest to jednak najważniejsze wsparcie, gdyż dopiero pokonanie linii listopadowych wzrostów biegnącej aktualnie na wysokości 1685 pkt. i zejście poniżej 1667 pkt. będzie można traktować jako mocniejszy sygnał sprzedaży.

Przy obecnym poziomie kursu nieco lepsza jest więc pozycja popytu, co jednak nie oznacza że w najbliższych dniach można przesądzać większą poprawę. Nie pozwala na to chociażby mało klarowny układ wskaźników nawet tych najszybszych. Przykładowo Stochastic kontynuuje wzrosty ponad średnią, ale już CCI i %R znowu spadają, a ten ostatni dał sygnał sprzedaży. ROC ruszył do góry oddalając się od poziomu neutralnego, ale MACD skierował się do dołu, co lekko zmniejszyło szanse testu linii sygnału. Jest mało prawdopodobne by niedźwiedzie poddały wspomniane opory bez walki.

Na dzisiejszej sesji lekko pozytywny wpływ mogą mieć udane notowania w USA, ale nie można ich traktować jako przesłanki zapowiadającej przebicie barier podażowych. Na początku można wprawdzie oczekiwać lekkiej przewagi byków, jednak wraz z upływem czasu atmosfera powinna się uspokoić, a w dalszej części dnia możliwe jest osłabienie tym mocniejsze im bardziej zdecydowana będzie próba testu oporów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Buczyński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / BPH PBK: początek handlu przyniesie wzmocnienie futures