BPH zarabia po rozwodzie

ATM, ET, MD
opublikowano: 09-05-2008, 00:00

Silnie okrojony bank wychodzi na prostą. Choć odbudowa jest bolesna: koszty wzrosły o 47,8 proc.

Silnie okrojony bank wychodzi na prostą. Choć odbudowa jest bolesna: koszty wzrosły o 47,8 proc.

Odchudzony Bank BPH zarobił w I kwartale 47,06 mln zł netto, wobec 38,9 mln zł w tym samym okresie przed rokiem. Bank znajduje się w trudnej fazie przejściowej po rozwodzie z Pekao, który przejął 285 jego oddziałów i wielu klientów. Teraz BPH czeka na nowego partnera — GE Money Bank.

— Wyniki banku są dobre. Więcej szczegółów w sprawie połączenia powinniśmy poznać w III kwartale. Inwestor ma wyniki znacznie lepsze niż polski bank. To oznacza, że po połączeniu BPH powinien znacznie poprawić zyskowność — mówi Rafał Salwa, niezależny analityk.

W I kwartale szybko rosły przychody z tytułu odsetek: z 132,16 mln zł w 2007 r. do 186,8 mln zł w 2008. Słabiej wyglądają przychody z tytułu prowizji — utrzymały się na poziomie 119,01 mln zł. Znacznie wzrosły jednak koszty banku (o 47,8 proc.), który po podziale musi się odbudować.

Warto pamiętać, że BPH ma obecnie utrudnioną swobodę działania. Formalnie jest nadal częścią grupy UniCredit. W praktyce oznacza to, że nadal ma wspólną ofertę produktową, zakres usług oraz platformę informatyczną. W konsekwencji nie może rozwijać nowych produktów, a mimo to nieźle sobie radzi, podobnie jak cały sektor bankowy.

— Wysokie zyski w całej branży dają nadzieję na dobre wyniki w kolejnych kwartałach — mówi Wojciech Szymon Kowalski analityk z Biura Analiz i Koniunktur WS Kowalski.

21

proc. O tyle wzrósł zysk netto Banku BPH w pierwszym kwartale 2008 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ATM, ET, MD

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy