Czytasz dzięki

Brak argumentów do odbicia USD

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro Maklerskie mBanku S.A.
opublikowano: 18-08-2020, 11:12

Początek tygodnia nie przynosi większego przetasowania jeśli chodzi o sentyment wobec bardziej ryzykownych aktywów.

S&P 500 zbliżył się w dniu wczorajszym do rekordowego maksimum, niemniej jednak zabrakło pozytywnego impulsu, który mógłby się przełożyć na zdecydowane wybicie nowych szczytów. Dużo lepiej radziły sobie spółki technologiczne, bowiem Nasdaq zyskał blisko 1%. Dobrą passę utrzymują takie spółki jak Amazon, Alphabet czy Tesla. Czynnikiem, który ogranicza teraz przestrzeń do dalszych wzrostów jest cały czas trwający impas w negocjacjach nad kolejną fazą luzowania fiskalnego. Inwestorom nie wystraszyły nowe amerykańskie ograniczenia na Huawei, które potwierdzają ogromne problemy w relacjach pomiędzy dwoma największymi gospodarkami. Stabilizacja dobrych nastojów i budowanie solidnego fundamentu pod atak na nowe szczyty w przypadku amerykańskich indeksów jeśliby Republikanie z Demokratami doszli do porozumienia sprzyja również odbiciu na rynku złota, które wraca w okolice 2000 USD za uncję. W tym kierunku oddziałuje również spadek liczby nowych przypadków Covid-19 w USA. Niepokoją za to obecnie statystyki w Niemczech, gdzie liczba nowych przypadków jest najwyższa od 4-miesięcy.

Na rynku walutowym słabość dolara trwa, a kurs EURUSD dociera do dwuletnich maksimów na 1.19. Czynnikiem, który ciąży amerykańskiej walucie jest wciąż brak porozumienia, co do kolejnego pakietu fiskalnego. Dopóki Kongres nie dojdzie do konsensusu o większe odbicie USD może być trudno. Dolarowi nie pomaga również dość dobry sentyment, a wczorajszy sierpniowy indeks NY Empire State, odzwierciedlający aktywność w jednym z najmocniej dotkniętych przez pandemię rejonie, okazał się poniżej prognoz i wyniósł 3.7 pkt. wobec 17.2 pkt. w lipcu. W dniu dzisiejszym poznamy lipcowe dane o pozwoleniach oraz rozpoczętych budowach w lipcu, które będą odzwierciedlać stan rynku nieruchomości po pandemii. Dolar mocno traci wobec całego grona G10, a szczególnie wobec funta i jedna. Para GBPUSD zbliża się do strefy oporu poniżej 1.32, a kurs USDJPY spada w kierunku 105. Dolarowi jedynie poddaje się nowozelandzka waluta, która znajduje się pod presją od tygodnia od ostatniego posiedzenia RBNZ, kiedy tamtejsi bankierzy centralni mocno podkreślili zbyt wysoki kurs NZD. Opublikowany dziś protokół z ostatniego posiedzenia Banku Rezerwy Australii pozostał bez echa, a rynek powinien cierpliwie wyczekiwać już na piątkowe wstępne dane PMI odzwierciedlające tempo odbicia w sierpniu.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro Maklerskie mBanku S.A.

Polecane