Brak jeszcze powodów do optymizmu

Rafał Sadoch, biuro maklerskie mBanku S.A.
opublikowano: 24-01-2022, 11:13

Końcówka tygodnia okazała się fatalna dla ryzykownych aktywów, a sesja na Wall Street przyniosła blisko 2% przecenę ciągnąc za sobą w dół pozostałe rynki. W poniedziałkowy poranek notowania kontraktów terminowych próbują odrabiać cześć strat, niemniej jednak brak jeszcze powodów do zmiany nastawienia.

Perspektywa normalizacji polityki monetarnej w USA i rozpoczynające się jutro dwudniowe posiedzenie Fed w połączeniu z ryzykami eskalacji konfliktu na Ukrainie nie są dobrą mieszanką dla inwestorów. Rosja koncentruje swoje siły przy granicy, a Stany Zjednoczone wycofały rodziny swoich dyplomatów z Kijowa ze względu na groźbę inwazji. Do tego nie najlepszy wydźwięk pierwszych wyników spółek za IV kw. Weszliśmy jednak w kulminacyjną fazę sezonu wyników, a w tym tygodniu rezultaty swojej działalności przedstawią tacy giganci jak Apple, Microsoft czy Tesla. Ich raporty w połączeniu z komunikatem płynącym z Fed mogą być kluczowe dla rynków w najbliższym czasie.

W najbliższą środę Fed powinien zasygnalizować marcową podwyżkę stóp oraz rozpoczęcie ograniczenia bilansu w celu przeciwdziałania inflacji. Mniej akomodacyjna polityka Rezerwy Federalnej przy wysokiej inflacji, która pogarsza sytuację spółek stoi za trwającą od początku roku korektą cen akcji. Racja rynkowa będzie uzależniona od sposobu komunikacji Powella. Historia uczy, że potrafi on dobrze radzić sobie w takich sytuacjach.

Dziś w kalendarium makroekonomicznym zaplanowana jest cała seria wstępnych danych PMI. Wyjątkowo pozytywnie zaskoczyły dane z Niemiec. Tam wskaźnik dla usług odbił do 52.2 pkt. z 48.7 pkt. odnotowanych w grudniu i mediany prognoz rynkowych na poziomie 48.0 pkt. Dla przemysłu natomiast wzrósł do 60.5 pkt. z 57.4 pkt. przed miesiącem i prognoz wskazujących na dalszy spadek do 57.0 pkt. Dane wskazują, że Omikron nie niesie za sobą dużych negatywnym implikacji gospodarczych, a nadzieje na chylenie się pandemii ku końcowi wspierają perspektywy wzrostu w 2022 roku. Dziś o 15:45 zaplanowane są jeszcze analogiczne dane z USA.

Na rynku surowcowym do wzrostów powracają notowania ropy, a baryłka WTI wychodzi powyżej 85 USD mimo niskiego popytu na ryzyko. Wzrosty kontynuuje złoto, a jedna uncja wyceniana jest powyżej 1840 USD mimo perspektywy normalizacji polityki monetarnej na świecie. Wyższe ceny ropy, wpisujące się w scenariusz stabilizacji inflacji na wysokim poziomie pomagają również cenom żółtego metalu. Ryzyko eskalacji konfliktu na Ukrainie dodatkowo podbija niepewność.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane