Brak pośpiechu w zwiększaniu produkcji ropy naftowej

Dorota Sierakowska, analityk surowcowy, DM BOŚ
opublikowano: 11-03-2022, 08:49

Po dotarciu notowań ropy naftowej do poziomu 130 USD za baryłkę na początku bieżącego tygodnia, później obserwowaliśmy na tym rynku już spadki. Obecnie cena ropy Brent oscyluje już w okolicach 108-109 USD za baryłkę, a notowania ropy naftowej WTI poruszają się w rejonie 105-106 USD za baryłkę.

Spadek notowań ropy naftowej to przede wszystkim efekt spekulacji dotyczących wzrostu wydobycia ropy naftowej w krajach będących jej kluczowymi producentami – a wszystko po to, aby zniwelować efekt sankcji narzucanych na Rosję. Te amerykańskie objęły bowiem już także import rosyjskich surowców energetycznych – zaś Europejczycy wciąż dopiero rozważają ten ruch.

Powyższe spekulacje mają sens, zwłaszcza w obliczu licznych spotkań pomiędzy producentami ropy naftowej podczas trwającej konferencji CERAWeek w amerykańskim mieście Houston. Na szczególną uwagę zasługują przede wszystkim rozmowy pomiędzy przedstawicielami sektora łupkowego w USA a osobami decyzyjnymi z krajów Bliskiego Wschodu, w tym oczywiście z państw OPEC. Nie znaczy to jednak, że współpraca jest oczywistym scenariuszem.

Notowania ropy naftowej WTI – dane dzienne

Amerykański rząd obecnie dwoi się i troi dyplomatycznie, aby uzyskać gwarancję przyspieszenia zwiększania produkcji ropy naftowej przez państwa, które mogą tego dokonać w krótkim czasie – np. Arabię Saudyjską czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Jednak ani te państwa, ani nawet same firmy wydobywcze w USA, nie śpieszą się z podejmowaniem takich kroków. Mają spójne interesy – zwiększanie produkcji ropy naftowej, ale w niezbyt szybkim tempie, aby nie doprowadzić do nadwyżki surowca na rynku w kontekście kilku miesięcy.

Jedno jest pewne: w tle informacji o sankcjach dotyczących Rosji, rozgrywa się gra dyplomatyczna. Amerykanie muszą odbudować swoje więzi z Arabią Saudyjską i ZEA, które zostały nadszarpnięte m.in. przez szybkie postępy rozmów dotyczących Iranu (Saudyjczycy i Emiratczycy obawiają się wzrostu potęgi Iranu w regionie). Poza tym, oba kraje budowały relacje z Rosją, chociażby poprzez porozumienie naftowe OPEC+, w którym jednym z sygnatariuszy jest Rosja. A to oznacza, że o ile kartel OPEC może nieco przyspieszyć zwiększanie wydobycia ropy, to raczej będzie chciał to robić stopniowo, bez serwowania rynkowi kolejnego szoku.

Notowania ropy naftowej Brent – dane dzienne

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane