Brak rozporządzenia MF przeszkodą dla partnerstwa publiczno-prywatnego

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 09-02-2006, 17:11

Brak rozporządzenia Ministerstwa Finansów to jedna z przeszkód w zawieraniu umów w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP), mimo iż ustawa o PPP już obowiązuje - uważają uczestnicy czwartkowej konferencji zorganizowanej przez Bussines Centre Club (BCC).

Brak rozporządzenia Ministerstwa Finansów to jedna z przeszkód w zawieraniu umów w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP), mimo iż ustawa o PPP już obowiązuje - uważają uczestnicy czwartkowej konferencji zorganizowanej przez Bussines Centre Club (BCC).

"Widzimy duże zainteresowanie zawieraniem tego typu umów, zarówno ze strony samorządów, jak też przedsiębiorstw prywatnych. Wciąż jednak brak niektórych regulacji prawnych, jak m.in. rozporządzenia resortu finansów dotyczącego analiz" - powiedział Tomasz Uchman z BCC. Chodzi o analizy, które zlecać będą samorządy w dwóch etapach. Pierwszy ma dotyczyć warunków opłacalności danego projektu w ramach PPP; drugi ma zbadać, czy partner prywatny będzie zdolny do wywiązania się ze zobowiązań, m.in. finansowych.

Partnerstwo to polega na zawarciu umowy między partnerem publicznym a prywatnym w celu wspólnego zrealizowania inwestycji o charakterze publicznym. Partner prywatny potem zazwyczaj zarządza inwestycją, a przede wszystkim dostarcza część bądź całość potrzebnego kapitału na jej realizację.

"Z ustawy nie wynika jasno, kto ma przeprowadzić analizę" - wyjaśniał Artur Woźniak z Agencji Wspierania Inicjatyw Lokalnych (AWIL), firmy specjalizującej się w pozyskiwaniu funduszy UE dla polskich przedsiębiorstw. Dodał, że zlecenie analizy "na rynku" oznaczałoby wielotysięczne koszty, tymczasem założeniem PPP jest oszczędność. Ustawa zakłada natomiast, że jeśli samorząd podpisze umowę z partnerem prywatnym mimo negatywnym wyników analizy, skutkuje to nieważnością umowy.

Według Uchmana, ustawa wymaga doprecyzowania w aktach wykonawczych, ponieważ w obecnej formie nie zabezpiecza podmiotu publicznego przed podpisaniem umowy z firmą, która nie ma środków na jej finansowanie. Możliwa jest sytuacja, w której samorząd podpisze umowę z firmą nie posiadającą zabezpieczeń finansowych, która chce czerpać środki od swojego podwykonawcy. Tymczasem w razie upadku podwykonawcy upada też wspólna inwestycja.

Andrzej Kozłowski z kancelarii prawnej CMS Cameron McKenna uważa, że aby przygotować dobry projekt, samorząd powinien mieć doświadczonego doradcę. Ustawa nie doprecyzowuje, jak ma wyglądać umowa w ramach PPP, ponieważ zależy to od konkretnego projektu. Dodał, że zwykle są to skomplikowane umowy, ponieważ czas ich trwania wynosi ok. 20-30 lat.

Uczestnicy konferencji wskazywali, że PPP ma liczne zalety, jak tańsza realizacja inwestycji oraz transfer technologii do lokalnego sektora publicznego. Na przykładzie Wielkiej Brytanii można określić, że oszczędności wynoszą ok. 17 proc. w stosunku do klasycznego modelu finansowania. W ramach PPP jest tam realizowanych trzy czwarte inwestycji.

Prezydent podpisał ustawę o partnerstwie publiczno-prywatnym 28 lipca. Weszła ona w życie 30 dni od dnia jej ogłoszenia.

Ustawa zrównuje partnerstwo publiczno-prywatne z innymi przedsięwzięciami, likwidując np. podwójne opodatkowanie oraz uelastyczniając regulacje dotyczące zamówień publicznych, chociażby w sprawie obowiązujących terminów. Ustawa o zamówieniach narzuca stronom 3-letnie limity współpracy; partnerstwo publiczno-prywatne może mieć charakter wieloletni z jednoczesną gwarancją obowiązywania umowy, np. niezależnie od kadencji samorządu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane