Brak wiary we wzrosty

Sebastian Gawłowski
26-11-2003, 00:00

W środę wyraźną przewagę na rynku terminowym mieli pesymiści. Ujemna baza między indeksem a kontraktami na WIG20 utrzymała się na poziomie 6 pkt. Liczba otwartych pozycji rosła. Paradoksalnie brak wiary we wzrosty może oznaczać ograniczony potencjał spadku i wejście w konsolidację na poziomie minimów z 20.11 (1408 pkt). Do długich pozycji zniechęca silna strefa oporów w przedziale 1476-1485 pkt, której niedawne pokonanie zakończyło trend wzrostowy na futures.

Mocne wzrosty za oceanem na starcie handlu w Polsce poprawiły humory optymistów. Notowania rozpoczęły się wzrostem na poziomie 1473 pkt, czyli tuż poniżej kluczowych oporów. Jednak kupujący nie zdecydowali się na atak na te bariery. Za to ponownie do głosu doszła podaż, wspomagana słabą sytuacją na rynku kasowym. Przecena trwała do końca sesji, pokonując kolejno krótkoterminowe wsparcia przy 1450 pkt i 1435 pkt. Zamknięcie wypadło na poziomie 1422 pkt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Brak wiary we wzrosty