Czytasz dzięki

Branson: najbogatsi zasługują na wysokie podatki jeśli nie zmienią kapitalizmu

opublikowano: 14-02-2019, 12:42

Słynny brytyjski miliarder-przedsiębiorca Richard Branson jest w grupie osób, które uważają iż przepaść między bogatymi i biedniejszymi niebezpiecznie wzrosła i należy coś z tym zrobić.

- Musimy starać się robić wszystko, co można, aby podwyższyć dochody zdecydowanej większości ludzi, w sytuacji kiedy przez ostatnie kilka lat ta zdecydowana większość nie dostrzegła poprawy swoich standardów życia – powiedział Branson podczas Milken Institute Summit w Abu Zabi w tym tygodniu. – Nie uważam, że powinniśmy zrezygnować z kapitalizmu. Ale w przypadku tych z nas, którzy mieli szczęście dorobić się bogactwa, jesteśmy odpowiedzialni za zajęcie się i rozwiązanie największych problemów. Jeśli tego nie zrobimy, wówczas zasłużymy na nałożenie na nas wielkich podatków – dodał.

Zobacz więcej

Richard Branson (fot. Bloomberg)

Opinia Bransona jest zbliżona do wygłoszonej w styczniu podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos przez Ray’a Dalio, miliardera i założyciela największego na świecie funduszu hedgingowego Bridgewater Associates.

- Kapitalizm po prostu nie działa dla większości ludzi. Taka jest rzeczywistość – stwierdził.

W Abu Zabi Dalio wskazał, że „topowa jedna dziesiąta 1 proc. populacji ma majątek netto równy posiadanemu łącznie przez jej dolne 90 proc. Innymi słowy, jest to wielka przepaść bogactwa”.

- Gdybym był prezydentem, byłaby to sytuacja zmuszająca do ogłoszenia stanu wyjątkowego – powiedział.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, cnbc.com

Polecane