Branża papiernicza bardzo potrzebuje stabilności

Marek Krzykowski
25-03-2011, 00:00

Branża celulozowo-papiernicza w Polsce jest w okresie szybkich zmian — zarówno ustawodawczych, jak i dotyczących kosztów produkcji. Niestabilność niektórych przepisów powoduje niepewność choćby przy zakupie drewna, którego cena w Polsce jest jedną z najwyższych na świecie. W pierwszym kwartale 2011 r. wzrosła o 30 proc. w stosunku do tego samego kwartału ubiegłego roku. Ma to ogromny wpływ na funkcjonowanie zakładów takich jak International Paper — Kwidzyn. Poza tym surowiec, który jest podstawą produkcji w sektorze papierniczym, coraz częściej jest wykorzystywany także w przemyśle energetycznym, który stara się sprostać wysokim wymaganiom Unii Europejskiej co do udziału biomasy w produkcji energii.

Przykładem niestabilności jest też ostatnia podwyżka stawki VAT, w wyniku czego sprzedaż papieru offsetowego w kraju w styczniu i lutym zmalała o około 20 proc. w stosunku do tego samego okresu w 2010 r.

Istotnym zagrożeniem dla sektora, w którym działa International Paper, są także planowane zmiany dotyczące przydziału i handlu emisjami CO2. Potrzeba zatem dialogu z europarlamentarzystami o konieczności rozważenia wpływu tych zmian na przemysł w Polsce i zagrożeń, jakie niosą. Stawiają bowiem polskie firmy produkujące energię elektryczną głównie w oparciu o węgiel kamienny w znacznie gorszej sytuacji niż firmy działające choćby za naszą zachodnią granicą, a używające gazu ziemnego. Ustalane benchmarki emisji CO2 mogą wkrótce podnieść koszty działania naszej fabryki nawet o kilkanaście milionów dolarów.

Reagując na możliwe zagrożenia, rozpatrujemy m.in. zasadność rozwoju plantacji drzew szybko rosnących. Rozpoczęliśmy w 2010 r. pilotażowy program rozwijania plantacji, które mogą być sposobem na zagospodarowanie nieużytków rolnych, a pozyskany z nich surowiec mógłby zaspokoić potrzeby branży energetycznej, chroniąc zasoby leśne, niezbędne dla innych gałęzi przemysłu, w tym celulozowo-papierniczej. Takie plantacje mogą się znacznie przyczynić do rozwoju źródeł odnawialnych, których udział w wytwarzaniu energii musi wzrosnąć do 15 proc. w 2020 r. (obecnie 5-6 proc.). Pilotażowy program prowadzimy na około 200-hektarowej plantacji w pobliżu Kwidzyna.

Na koszty przedsiębiorstwa wpływają także rosnące oczekiwania przewoźników. Protestują (m. in. 21 marca w Kwidzynie) przewoźnicy drewna zrzeszeni w Ogólnopolskim Związku Pracodawców Transportu Drogowego. Trzeba więc szukać optymalnych rozwiązań, by nie przerzucać wzrostu kosztów na końcowych odbiorców gotowych wyrobów.

Opisane czynniki znacząco obniżają rentowność produkcji papieru. Zarząd IP Kwidzyn podejmuje działania zmierzające do ich zminimalizowania, obniżając koszty i poprawiając rentowność zakładu. Biorąc pod uwagę perspektywę wzrostu czytelnictwa w Polsce, szczególnie książek, ale także prasy i czasopism kolorowych, firmy papiernicze powinny dywersyfikować produkcję i szukać alternatyw dla wybranych wyrobów, w tym wytwarzanych z włókien makulaturowych. Nawet wobec wszechobecnej informatyzacji nie widzimy w najbliższych latach groźby spadku popytu na papier biurowy i na opakowania wykorzystywane do transportu i ekspozycji urządzeń elektronicznych. Rośnie też sprzedaż np. płyt CD w opakowaniach z tektury oraz kosmetyków i farmaceutyków pakowanych w pudełka z tektury wysokiej jakości.

Biorąc pod uwagę europejskie ustawodawstwo, w tym dotyczące ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju, trudno znaleźć produkt bardziej ekologiczny niż papier, którego odpowiednio odzyskane włókna mogą być wtórnie wykorzystywane nawet siedmiokrotnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Krzykowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Branża papiernicza bardzo potrzebuje stabilności