Brazylijski serial o przetargu na centralne lotnisko

Katarzyna Kapczyńska
27-04-2009, 00:00

Resort infrastruktury ocenia oferty na lotnisko centralne. Tyle że ich ważność już by wygasła, gdyby nie protest Ernst Young.

Resort infrastruktury ocenia oferty na lotnisko centralne. Tyle że ich ważność już by wygasła, gdyby nie protest Ernst Young.

Budowa Centralnego Portu Lotniczego blisko Warszawy miała być oczkiem w głowie Cezarego Grabarczyka, szefa resortu infrastruktury. Inwestycja, bardzo potrzebna stolicy, jest priorytetem ministerstwa. Tyle że już szybkie rozstrzygnięcie przetargu na samo opracowanie koncepcji budowy portu zakrawa na cud, bo resort wciąż nie może uporać się z oceną ofert, których ważność o mały włos kilka dni temu nie wygasła. I nie byłoby czego oceniać, bo przetarg — finansowany przez Komisję Europejską — trafiłby do kosza. Ale po kolei.

Komisja przetargowa, zgodnie z wyrokiem Krajowej Izby Odwoławczej (KIO) przystąpiła do ponownej oceny ofert —poinformowało nas biuro prasowe resortu infrastruktury.

Chodzi o ponowną ocenę trzech ofert: konsorcjum PricewaterhouseCoopers z Mkmetric (które pierwotnie wygrało przetarg) oraz Ernst Young i Crowley, (które przetarg oprotestowały i w efekcie KIO nakazała ponowną ocenę.

Problem w tym, że resort nie spieszy się z nią.

— Dlatego też złożyliśmy kolejny protest. Uważamy, że ministerstwo nie wypełnia wyroku KIO. Nie wezwało firm do uzupełnienia dokumentów i nie dokonało ich ponownej oceny, nie wybrało oferty najkorzystniejszej. Tymczasem 18 kwietnia ważność ofert wygasała — mówi Marcin Borek, partner w EY w dziedzinie infrastruktury.

Resort przyznaje, że protest zawiesił terminu upływu ważności ofert. Gdyby wygasły, powinien zostać unieważniony.

Eksperci EY podkreślają bowiem, że przetarg jest prowadzony w oparciu o "stare" prawo zamówień publicznych i resort skoro już raz prosił firmy o wydłużenie ważności ofert, to drugi raz uczynić tego nie może.

Przetarg na lotnisko centralne trwa od miesięcy, ale ciągle budzi kontrowersje. Resort bowiem długo nie podejmował decyzji, aż w końcu uznał niemal wszystkie oferty za niezgodne ze specyfikacją — zostawił tylko propozycję PwC, której oferta była najdroższa. Sięgała 11 mln zł i była niemal trzy razy droższa od najtańszej.

Katarzyna Kapczyńska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Brazylijski serial o przetargu na centralne lotnisko