BRE Bank chce oczyścić się z zarzutów

Dawid Tokarz
09-08-2007, 00:00

Wyniki audytu banku w sprawie Interbroka trafiły do prokuratury. Bank wystąpił też o zwolnienie go z tajemnicy bankowej.

Wyniki audytu banku w sprawie Interbroka trafiły do prokuratury. Bank wystąpił też o zwolnienie go z tajemnicy bankowej.

BRE Bank rusza do kontrofensywy. Cel? Podreperowanie wizerunku nadszarpniętego aferą Interbrok Investment.

— W audycie wewnętrznym uczestniczyli przedstawiciele Commerzbanku, którzy mieli do czynienia z podobnym oszustwem w Niemczech. Wyniki kontroli, zawarte na kilkunastu stronach, przesłane zostały nie tylko do prokuratury, lecz także do Generalnego Inspektora Nadzoru Bankowego i Komisji Nadzoru Finansowego — mówi nasz informator.

Z jego relacji wynika, że audyt nie wykazał naruszeń prawa. Nieoficjalne informacje wskazują jednak, że jest w nim mowa o zarzutach natury etycznej w stosunku do niektórych wysokich pracowników BRE.

— Zapewniam, że zrobimy wszystko, by pomóc w jak najszybszym wyjaśnieniu sprawy. By móc odnieść się do istotnych faktów, wystąpiliśmy do wspólników spółki o zwolnienie z tajemnicy bankowej — mówi Paulina Rutkowska, rzecznik BRE Banku.

Wątpliwe jednak, by Andrzej K., Emil D. i Maciej S., mający zarzuty prokuratorskie na karku, byli tym zainteresowani. A zewnętrzna analiza prawna wykonana na zlecenie BRE wykazała, że do zwolnienia z tajemnicy bankowej jest potrzebna ich zgoda, a nie syndyka, jak chciał bank (z tym nie byłoby problemu).

Wszystko wskazuje więc na to, że BRE nie będzie łatwo oczyścić się z podejrzeń. Być może dojdzie do tego dopiero przed sądami. Spora część klientów Interbroka (przekonanych, że spółkę tę łączyły z BRE uprzywilejowane relacje) zapowiada bowiem pozwy odszkodowawcze przeciw bankowi.

— Już się okazuje, że wśród klientów Interbroka byli wysocy pracownicy BRE. Wcześniej czy później potwierdzą się także inne stwierdzenia Emila D., choćby o tym, że inwestycje Interbroka opierały się na zaleceniach i analizach BRE — przekonuje jeden z prawników reprezentujących klientów Interbroka.

Przedstawiciele banku zaprzeczają. Wspiera ich w tym Krzysztof Szwarc, do marca szef rady nadzorczej BRE.

— Klienci Interbroka sugerują jakieś dziwne związki władz tej spółki z bankiem. O tym, że nie mają racji, najlepiej świadczą straty, jakie poniosła moja rodzina. Zostaliśmy oszukani jak wszyscy — mówi były wieloletni prezes i szef rady BRE Banku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / BRE Bank chce oczyścić się z zarzutów