BRE Bank nie boi się ryzykownych inwestycji

Beata Tomaszkiewicz
26-02-2002, 00:00

Pierwszym sygnałem mającym przekonać niedowiarków do przyjętej przez BRE strategii ma być żywa gotówka w postaci 10 zł dywidendy na akcję. Jednak zdecydowanie silniejszym dla rynku argumentem jest plan rozwoju przyjęty na ten rok. Jego głównym założeniem jest poprawa efektywności spółki mierzona zwrotem z kapitału ROE. Wskaźnik ten ma wzrosnąć z 16,5 proc. w 2001 r. do 18,8 proc. za ten rok. Nastąpi to dzięki przebudowie kapitałów własnych przez zwiększenie w nich udziału funduszy tak zwanej drugiej kategorii. W tym celu właśnie bank zamierza wypłacić tak wysoką dywidendę i równocześnie umorzyć 10 proc. kapitału zakładowego. Obecnie BRE posiada 4,6 proc. akcji własnych. Nie wyklucza, że na pozostałe 5,4 proc. ogłosi publiczne wezwanie. Taka propozycja zostanie przedstawiona akcjonariuszom podczas kwietniowego walnego zgromadzenia. Równocześnie władze banku zapewniają, że operacja zostanie przeprowadzona w ten sposób, że inwestor strategiczny — Commerzbank — utrzyma swój 50-proc. udział.

Jednak wypłacenie wysokiej premii z zysku i umorzenie części kapitału doprowadzi do spadku współczynnika wypłacalności z obecnych 12 proc. do 8,5 proc. Dlatego by nie działać na granicy bezpieczeństwa, BRE zaciągnie pożyczkę podporządkowaną. Zarząd zdecydował o emisji dziesięcioletnich papierów dłużnych. Jej wartość ogółem ma wynieść 200 mln euro. Oprocentowanie będzie oparte na zmiennej stopie procentowej. Emisja może nastąpić w jednej lub kilku seriach i będzie skierowana do określonych inwestorów. Bank zastrzega sobie możliwość wcześniejszego wykupu papierów, jednak nie wcześniej niż po upływie 5 lat od daty emisji. W ten sposób BRE zamierza sobie zapewnić strukturę funduszy własnych przyjętą w krajach Unii Europejskiej i umożliwiającą większą efektywność wykorzystywania kapitałów.

Przebudowa funduszy jest jednym z założeń mających umożliwić BRE wypracowanie w tym roku zysku netto na poziomie 408 mln zł, czyli o 21,4 proc. wyższego niż w 2001 r. Jednak wynik ten zależy również od wzrostu akcji kredytowej dla sektora niefinansowego i depozytów od podmiotów niefinansowych. W zeszłym roku spółce udało się zwiększyć portfel kredytowy o 45,4 proc., przy średniej w sektorze 7,2 proc. Dzięki temu udział złych długów zmniejszył się z 12,9 do 11,4 proc. Bank zwiększył również o 26,3 proc. wartość depozytów, przy średniej w sektorze na poziomie 13 proc. W tym roku bank planuje kolejne wzrosty. Ich głównym motorem ma być mBank i MultiBank — spółki detaliczne BRE. To one pozyskują depozyty dla grupy. Do połowy lutego klienci mBanku otworzyli 210 tys. rachunków, na których ulokowali 1,170 mld zł. Spółka świadczy usługi detaliczne wyłącznie przez kanały elektroniczne. Dla osób potrzebujących kontaktu z obsługą w oddziałach BRE Bank otworzył w ubiegłym roku MultiBank, który ma 8 centrów usług finansowych, a go końca tego roku będzie ich miał 30. Spółka specjalizuje się w obsłudze klientów o dochodach na poziomie przynajmniej średniej krajowej i wyższych. W centrach bowiem nie tylko można otwierać rachunki ale także wykupić jednostki TFI, czy zainwestować na rynku kapitałowym. W przyszłości będzie w nich oferowany cały pakiet usług finansowych, w tym ubezpieczenia. Rozwój nowoczesnych usług bankowości detalicznej ma być trzecim po obsłudze korporacji i działalności na rynku kapitałowym filarem działalności BRE.

W tym roku 1/3 zaplanowanego zysku ma pochodzić z działalności na rynku kapitałowym. W IV kwartale zaoferowany zostanie na rynku publicznym pakiet 20-30 proc. akcji mBanku. W tym też czasie spółka pokaże pierwsze zyski. BRE zamierza także sprzedać udziały mniejszościowe w PTE Skarbiec-Emerytura. Chce także zbyć akcje ITI Holdings — i właśnie powodzenie tej ostatniej transakcji może budzić największe wątpliwości. Wielu obserwatorów rynku uważa bowiem, że BRE przespał najlepszy moment wyjścia z transakcji. Bank podkreśla, że plany operacji na rynku w zależności od panujących warunków mogą ulec zmianie. Zarząd podkreśla, że z wyjątkiem PTE EGO nie planuje na ten rok akwizycji. Jednak znając dotychczasowe poczynania BRE można stwierdzić, że jak zwykle w jego przypadku kolejne inwestycje zależą od tego, jak duża jest to okazja. Bank nie boi się ryzyka. To zaleta, ale też i wada spółki, często bowiem wpływa na wycenę banku. Jednak biorąc pod uwagę przyjętą strategię, uwzględniającą przy szybkim rozwoju i zwiększeniu rentowności kolejne cięcia kosztów w stosunku dochodów do 50,6 proc. z 54 proc., trzeba stwierdzić, że to dynamiczny bank z bardzo ambitnym zarządem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / BRE Bank nie boi się ryzykownych inwestycji