BRE Bank wsiada w 850 aut

TM
opublikowano: 09-05-2007, 00:00

To będzie jedno z większych zamówień w branży. Bank wyłoży na flotę kilkadziesiąt milionów złotych.

To będzie jedno z większych zamówień w branży. Bank wyłoży na flotę kilkadziesiąt milionów złotych.

W ubiegłym roku klienci korporacyjni praktycznie uratowali sprzedaż nowych aut. W tym roku rynek wreszcie drgnął, ale duzi klienci nie przestają kupować. BRE Bank, właściciel m.in. mBanku czy Multibanku, ogłosił wczoraj zamówienie na dostawę około 850 samochodów osobowych i serwisowych, które miałyby się pojawić na firmowych parkingach w latach 2007-09.

— To jedno z większych zamówień, o które rywalizacja będzie zacięta — komentuje Roman Kantorski, prezes Polskiej Izby Motoryzacji.

BRE Bank zamierza kupić różnego rodzaju pojazdy: od małych aut miejskich z silnikiem o pojemności 0,9-1,3 litra, poprzez większe pojazdy (typu sedan i kombi) o pojemności 1,0-2,0 l, aż po popularne limuzyny klasy średniej — jak pisze bank w specyfikacji — „podkreślające prestiż użytkowników” i „zapewniające odpowiedni komfort podróżowania na dłuższych trasach”. Pracownicy BRE Banku nie będą mogli narzekać na ich wyposażenie. Instytucja zażyczyła sobie, by auta miały m.in. wspomaganie kierownicy, dwie poduszki powietrzne, klimatyzację czy radio.

— Wartość tego zamówienia to 40-50 mln zł — ocenia Roman Kantorski.

Ale uwaga! — do przetargu mogą stanąć wyłącznie firmy, które są oficjalnymi przedstawicielami producentów lub bezpośrednimi dilerami. Autoryzowani dilerzy mogą występować tylko w roli operacyjnego wykonawcy zamówienia. Bank życzy sobie ponadto, by dostawca (albo dostawcy) dysponował siecią przynajmniej 30 autoryzowanych stacji sieci obsługi.

— Wygląda na to, że BRE Bank zamierza wzmocnić siły sprzedaży. Bank rozpycha się z ofertą — i to nie tylko finansową, ale też np. komórkową. Do tego potrzebni są dobrzy, mobilni sprzedawcy. Samochód to dla nich nie tylko narzędzie, ale także swego rodzaju profit — komentuje prezes jednej z firm doradztwa personalnego.

Przetarg BRE Banku będzie dwuetapowy. Oferty w pierwszym trzeba składać do 18 maja. Do 29 maja zostanie utworzona krótka lista. Potem bank zamierza przeprowadzić negocjacje z zachowaniem konkurencji. Zdecydują takie kwestie jak cena, koszty eksploatacji, warunki gwarancji.

— Są firmy jak Toyota czy Ford, które mogą dostarczyć samochody we wszystkich wymaganych klasach. Zamówienie nie musi jednak przypaść jednej marce — uważa Roman Kantorski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TM

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy