Brenntag chce przejąć część Ciechu

Anna Bytniewska
opublikowano: 04-01-2010, 00:00

Austriacki koncern wziął na celownik spółkę Cheman. Niebawem decydująca tura rozmów.

Austriacki koncern wziął na celownik spółkę Cheman. Niebawem decydująca tura rozmów.

Brenntag, austriacki dystrybutor chemikaliów, jeden z największych graczy w Europie, chce zacieśnić współpracę z Ciechem. Potentat chciałby zostać dystrybutorem produktów wytwarzanych przez spółki należące do polskiej chemicznej grupy. By utorować sobie drogę do tej współpracy, chce przejąć firmę, która do tej pory zajmowała się tą działalnością w grupie Ciechu, czyli Chemana. Okazja ku temu właśnie się nadarzyła.

Kwestia otwarta

Ciech wystawił Chemana na sprzedaż w ramach porządkowania grupy, która łączy działalność produkcyjną i dystrybucyjną. A jak twierdzi przyszły partner Ciechu, te dwie sfery kłócą się ze sobą. Nierzadko bywa tak, że jest się dostawcą, a zarazem konkurentem swoich kontrahentów handlowych.

— Rozmawiamy z Ciechem o zakupie Chemana, ale nie jest powiedziane, że go kupimy. Przed nami finał negocjacji i due diligence spółki. Decyzja zapadnie dopiero pod koniec I kwartału 2010 r. — mówi Zenon Maślona, prezes Brenntag Polska.

— Negocjacje w sprawie zbycia akcji Chemana, które są ważnym aktywem Ciechu, toczą się. Na obecnym etapie trudno określić, kiedy zostaną sfinalizowane — mówi Krzysztof Grad, rzecznik Grupy Ciech.

Spółki zgłosiły jednak do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) zamiar dokonania koncentracji.

— Nawet jeśli uzyskamy zgodę UOKiK, nie oznacza to jeszcze, że transakcja dojdzie do skutku. Musimy dobrze przyjrzeć się sytuacji Chemana — twierdzi Zenon Maślona.

Soda na celowniku

Szef Brenntagu w Polsce nie ukrywa jednak, że Cheman to interesujący cel. Szczególnie ze względu na możliwość przejęcia handlu sodą. Ciech jest jej jedynym producentem w kraju.

— Sodę kupowaliśmy w Rosji lub w Rumunii do czasu, kiedy Ciech przejął Govorę (rumuńska spółka sodowa Ciechu). Koszty transportu w przypadku sody są istotne. Ważne jest więc przejęcie lokalnego handlu tym produktem. Mogliśmy kupować ją od Chemana, ale to podraża koszty, lub konkurować z Chemanem — mówi Zenon Maślona.

Brenntag nie chce wojny z jednym z największych producentów sody w Europie. Dąży więc do ścisłej współpracy. Osiągnie to, jeśli kupi Chemana. Wówczas, zdaniem Zenona Maślany, Brenntag rozbuduje sieć dystrybucji i wzbogaci portfolio produktowe.

1,1

mld zł

Tyle wyniosły przychody Brenntag Polska w 2008 r.

Anna Bytniewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu