Brokerzy przewidują spadek cen śruty

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 04-07-2000, 00:00

Brokerzy przewidują spadek cen śruty

Z wytężoną uwagą powinniśmy śledzić rynek komponentów paszowych. Wielu specjalistów liczy na spadek cen śruty rzepakowej. Z drugiej strony nie są w stanie określić, jak długo utrzymają się wysokie notowania mączek.

— Ponownie kupujący muszą zapłacić więcej za mączki. Otwarcie się azjatyckich i arabskich rynków zbytu na produkty duńskie oraz niemieckie spowodowało znaczne zwiększenie popytu. W tej sytuacji nie dziwi postawa producentów, którzy windują ceny. Wiadomo, że ten stan rzeczy nie będzie trwał wiecznie, ale jak długo się utrzyma, nikt w tej chwili nie jest w stanie powiedzieć. W zahamowaniu dalszych podwyżek pomocne mogą okazać się spadki cen innych surowców białkowych, w tym głównie śruty sojowej oraz rzepakowej — zaznacza Mariusz Rojek, broker działu pasz w Nagrolu.

TAKI scenariusz jest jak najbardziej prawdopodobny. Specjaliści przewidują, że na rynku śruty rzepakowej w lipcu możemy spodziewać się sporych zmian.

— Przede wszystkim zwiększy się podaż, która wzrośnie wraz z rozpoczynającymi się nowymi zbiorami rzepaku. Śruta pochodząca z nowych zbiorów powinna pojawić się na rynku w połowie tego miesiąca — ocenia Sebastian Barra, broker działu pasz w Nagrolu.

ZDANIEM analityków, taka sytuacja może doprowadzić do obniżki cen tego surowca. Liczą oni na ukształtowanie się ceny śruty sojowej w granicach 430-480 zł/t.

— Biorąc pod uwagę obecną sytuację na rynku komponentów paszowych, która w przypadku śruty rzepakowej wyraźnie różni się od tej z ubiegłych lat, spodziewany jest wyższy od ubiegłorocznego przedział cenowy śruty pochodzącej z nowych zbiorów — prognozuje Sebastian Barra.

W DUŻEJ mierze popyt na śruty czy też mączki oraz ich ceny będą uzależnione od tego, jak w najbliższych tygodniach będzie kształtował się rynek zbóż w naszym kraju. Jak zapewniają fachowcy, lada dzień mogą rozpocząć się tegoroczne zbiory ziarna.

TYMCZASEM w dalszym ciągu brakuje precyzyjnych informacji dotyczących wielkości zbiorów w tym sezonie. Cały czas szacowane są szkody, które wywołała susza. Rząd i Agencja Rynku Rolnego uspokajają, że w razie niedostatecznych zbiorów są w stanie ściągnąć z zagranicy spore partie zboża.

JEDNAK nie wiadomo, czy w miarę upływu czasu nie będzie spadało zapotrzebowanie na zboża i pasze powstałe z ich przerobu. Coraz powszechniej hodowcy trzody chlewnej i bydła rezygnują bowiem z dalszej produkcji, a wśród przyczyn takiej decyzji wymieniają przede wszystkim nieopłacalność produkcji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane