Bruksela ostrzega Annę Streżyńską

Katarzyna Latek
opublikowano: 25-05-2009, 00:00

Komisja Europejska grozi regulatorowi wszczęciem procedury naruszeniowej. To woda na młyn polskich operatorów komórkowych.

Punkt dla operatorów w wojnie o miliardy złotych

Komisja Europejska grozi regulatorowi wszczęciem procedury naruszeniowej. To woda na młyn polskich operatorów komórkowych.

Decyzje Anny Streżyńskiej, szefowej Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) spędzają sen z powiek prezesom największych operatorów telekomunikacyjnych. W tym roku uderzyła w nich mocno, obniżając tzw. stawki MTR, czyli ceny hurtowe, które operatorzy komórkowi pobierają od innych operatorów za zakończenie połączeń w ich sieci. MTR-y były jedną z głównych przyczyn słabszych przychodów Orange, Polskiej Telefonii Cyfrowej, oberwał także Polkomtel, choć nie zanotował spadku. Operatorzy skarżą się, że z powodu zbyt niskich stawek tracą rocznie setki milionów złotych. Mają też pretensje do regulatora, że stawki ustalone dla Playa są znacznie wyższe. A szefowa UKE szykuje ostateczny cios — zerową stawkę MTR.

Punkt zwrotny?

Teraz operatorzy dostali do ręki mocny oręż. Komisja Europejska (KE) uznała, że UKE nie powinno regulować stawek MTR w trybie zwykłych decyzji, ale przeprowadzać tak zwane procedury notyfikacyjne, czyli skonsultować projekty decyzji z KE oraz regulatorami w innych państwach członkowskich. Urzędnicy unijni uważają także, że regulator ustalając wysokość stawek powinien brać pod uwagę koszty ponoszone przez operatorów, a nie benchmarki z innych krajów.

— Komisja Europejska już kilka razy zwracała regulatorowi uwagę, że podejmując decyzję o ustalaniu stawek MTR narusza przepisy unijne i nie stosuje się do zaleceń. Jednak po raz pierwszy Bruksela wprost powiedziała, że może rozpocząć w tej sprawie procedurę przeciwko państwu polskiemu w sprawie naruszenia prawa wspólnotowego — podkreśla Elżbieta Sadowska, rzecznik Polkomtela.

I dodaje: KE wyraźnie mówi także, że nawet jeśli przejściowo regulator stosuje do obliczania stawek MTR benchmarki, to powinien starannie dobierać kraje, z którymi porównuje Polskę. Nie może wybierać dowolnie tych, gdzie stawki są najtańsze, a ich sytuacja jest zupełnie inna.

Co na to UKE? Twierdzi, że najbliższa obniżka MTR (miała wejść w życie 1 lipca) jest już ustalona według zaleceń KE, dotyczących uwzględniania kosztów. Regulator ma też nadzieję, że w sprawie trybu wydawania tych decyzji uda się dojść do porozumienia z Brukselą. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że najbliższa obniżka zostanie przesunięta o kilka tygodni.

Orange podkreśla, że spodziewa się uchylenia decyzji regulatora.

— Komisja Europejska potwierdziła zarzuty operatorów mobilnych dotyczące braku przeprowadzenia postępowania konsolidacyjnego oraz błędnego ustalenia stawek MTR. Decyzje w zakresie obniżki MTR są wadliwe, gdyż wydane zostały w sposób sprzeczny z prawem. Dlatego należy liczyć się z ich uchyleniem przez sądy — mówi Wojciech Jabczyński, rzecznik Grupy TP.

Najtaniej w UE

Polska Telefonia Cyfrowa podkreśla, że UKE działa na niekorzyść rynku.

— Stanowisko Komisji Europejskiej potwierdza dotychczasowe stanowisko PTC, iż działania prezesa UKE w zakresie obniżania stawek MTR są wydane z pominięciem procedur obowiązujących w przepisach prawa krajowego i wspólnotowego. Dodatkowo stawki MTR w Polsce należą do jednych z najniższych w krajach UE, tj. 3,7 eurocenta. W ten sposób działania prezesa UKE prowadzą do obniżenia wartości sektora telekomunikacyjnego w Polsce, wstrzymania inwestycji, jak również obniżenia wpływów do budżetu państwa — mówi Andrzej Pomarański, zastępca dyrektora ds. komunikacji PTC.

Tyle operatorzy oficjalnie. Nieoficjalnie zacierają ręce. Jeśli KE faktycznie rozpocznie procedurę przeciw UKE, a sądy uwzględnią jej stanowisko w swoich wyrokach, będą domagać się odszkodowań wysokości setek milionów złotych.

Od kilku lat obniżamy stawki MTR w trybie decyzji, do których operatorzy muszą się dostosować. Komisja Europejska (KE) uważa, że te decyzje nakładają na operatorów określone obowiązki i dlatego powinny być z nią konsultowane i uzyskać notyfikację.

Komisja ponadto stwierdziła, że stawki MTR powinny być obliczane na podstawie kosztów operatorów. W pierwszych decyzjach o obniżeniu MTR stosowaliśmy benchmarki, porównując wysokość tych stawek w Polsce do średnich opłat w UE. Wynikało to jednak z braku wdrożonej metodyki obliczania i zatwierdzania kosztów operatorów sieci komórkowych. Prawo unijne w niektórych wypadkach dopuszcza takie wyjątki. Jednakże nowa stawka 16,77 groszy za minutę, która będzie obowiązywała od 1 lipca, została już ustalona na bazie uzasadnienia kosztowego przedstawionego przez operatorów sieci komórkowych, a nie na bazie benchmarków. Jednak pismo KE będzie traktowane przez UKE jako istotna wykładnia dla przyszłych działań.

W sprawie konieczności notyfikacji decyzji o obniżeniu stawek MTR postaramy się przekonać urzędników KE do naszych racji. Oczywiście, KE może zwrócić się do Europejskiego Trybunału, jednak mamy nadzieję, że uda nam się porozumieć.

Jacek Strzałkowski

rzecznik Urzędu Komunikacji Elektronicznej

1,25

mld zł

Taka kwota — według UKE — zostaje co roku w portfelach klientów sieci komórkowych dzięki obniżkom stawek MTR...

700

mln zł

...tyle z powodu obniżek stawek może w tym roku stracić Telekomunikacja Polska...

0

...a taką stawkę MTR chce wprowadzić UKE w 2010 r.

Katarzyna Latek

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy