Bruksela prześwietli hipermarkety

Rafał Białkowski
opublikowano: 04-02-2008, 00:00

Wielkie sklepy znajdą się pod lupą Komisji Europejskiej. Tak chce europarlament, który podpuścili m.in. polscy deputowani.

Wielkie sklepy znajdą się pod lupą Komisji Europejskiej. Tak chce europarlament, który podpuścili m.in. polscy deputowani.

Parlament Europejski, z inicjatywy europosłów z Polski, Wielkiej Brytanii, Francji oraz Węgier, przyjął deklarację, która ma bronić przed nadużyciami wielkich sieci handlowych. Na jej mocy Komisja Europejska (KE) zostanie zmuszona do zbadania wpływu koncentracji handlu detalicznego na rynek.

Koniec swawoli

Jednym z inspiratorów jest Janusz Wojciechowski, poseł Parlamentu Europejskiego z ramienia PSL Piast.

— Ceny produktów spożywczych rosną, podczas gdy dochody rolników nie tylko nie wzrastają, ale wręcz spadają — grzmi były szef Najwyższej Izby Kontroli.

Jak to możliwe? Jego zdaniem, wielkie sieci handlowe od lat konsolidowały się, co w konsekwencji dało im tak silną pozycję na rynku Unii Europejskiej, że mogły wodzić za nos drobnych partnerów handlowych i pracowników.

Lista oskarżeń wobec sieci jest długa, a jej główne punkty to wymuszanie na dostawcach obniżek cen produktów poniżej poziomu opłacalności, narzucanie im nieuczciwych warunków współpracy (takie praktyki zaobserwowano w całej Unii) czy tzw. opłaty półkowe. Ogółem, według dostawców, sieci handlowe wymuszają na nich około 20 różnych dodatkowych opłat, upustów i usług.

Deklaracja przyjęta przez parlament zmusza Komisję Europejską do wprowadzenia odpowiednich regulacji unijnych, które mają zapewnić ochronę również konsumentów i pracowników hipermarketów.

Zapowiadane kontrole nie spędzają jednak snu z powiek wielkim sieciom.

— Niemal każdego dnia nasze sklepy są kontrolowane przez różnego rodzaju organizacje. Jak dotąd wszystko było w porządku, więc także teraz nie mamy powodu do obaw — przekonuje Przemysław Skory z Tesco.

Zmowa ofiar

Przekonanie parlamentu do zwrócenia uwagi na pozycję wielkich sieci handlowych nie było łatwe. Jak twierdzi Janusz Wojciechowski, bardzo ważną rolę odegrało wsparcie organizacji rolniczych oraz producentów żywności z całej Europy.

— W Polsce mocno pomogły Polska Federacja Producentów Żywności, Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi, a także Izba Gospodarcza Polskie Mięso — wylicza europoseł.

Dodaje, że teraz trzeba poczekać, jakie wyniki kontroli przedstawi KE, która musi zareagować na inicjatywę parlamentu.

— Niemniej jednak świeżo przyjęta deklaracja powinna być zachętą dla władz poszczególnych krajów, aby skontrolowały działania wielkich sieci i zaproponowały dodatkowe rozwiązania dla poszczególnych państw — twierdzi Janusz Wojciechowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Białkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu