Brytyjczycy zaciskali pasa w okresie świątecznym

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 16-01-2008, 00:00

Pesymistyczny raport brytyjskiego Tesco, jednej z największych sieci detalicznych na świecie, popsuł nastroje na światowych giełdach. W Azji podaż walorów napędzało także wzmocnienie jena i obawy o zyski dalekowschodnich eksporterów w obliczu prognozowanej recesji w Stanach Zjednoczonych. Również dane makro z USA nie napawały optymizmem.

Kurs papierów Tesco spadł do blisko pięciomiesięcznego minimum. Przychody spółki w okresie świątecznym na rodzimym rynku wzrosły jedynie o 3,1 proc. To mniej niż się spodziewano. W niełasce znaleźli się też producenci farmaceutyków: Sanofi-Aventis i Novartis. Analitycy Morgan Stanley obniżyli im rekomendację.

Po informacji o mniejszym zaangażowaniu ABN Amro spadał kurs Imperial Energy, brytyjskiego specjalisty od eksploatacji ropy rosyjskiej. W przeciwnym kierunku podążał kurs papierów Safran, wicelidera europejskiego rynku producentów silników samolotowych. W minionym roku sprzedaż spółki wzrosła o 5,9 proc.

Tadeusz

Stasiuk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy