Buble rządu i Sejmu przyćmiły pozytywy

Jarosław Królak
opublikowano: 28-09-2011, 00:00

Zdaniem przedsiębiorców, największą wpadką polityków jest reforma OFE, a największą zasługą – deregulacja

Schyłek kadencji rządu i parlamentu to dobry moment na podsumowanie legislacyjnych osiągnięć premiera, ministrów, posłów i senatorów. Poprosiliśmy pięć największych organizacji pracodawców i przedsiębiorców o wskazanie hitów prawnych, czyli regulacji, które mogą przynieść najwięcej korzyści gospodarce, oraz kitów, czyli rozwiązań prawnych mogących spowodować największe szkody. Niestety ciężar gatunkowy bubli przytłacza zmiany na lepsze.

Deregulacja rządzi

W zgodnej ocenie organizacji przedsiębiorców na miano największego hitu zasługują dwie tzw. ustawy deregulacyjne opracowane przez Ministerstwo Gospodarki. Pierwsza z nich, uchwalona 25 marca 2011 r., powstawała w bólach ponad dwa lata. Jej inicjatorem był wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld, który odszedł z rządu po wybuchu tzw. afery hazardowej. Jego projekt usuwania barier biurokratycznych blokujących przedsiębiorczość powstał po analizie ponad 200 ustaw gospodarczych i zakładał zmiany w 96 z nich. Silny opór innych resortów i instytucji sprawił, że został okrojony. Udało się jednak utrzymać szereg korzystnych dla firm rozwiązań, m.in. zastąpienie urzędowych zaświadczeń oświadczeniami, domniemanie uczciwości urzędników, leasing konsumencki, przekształcanie jednoosobowych działalności gospodarczych w spółki prawa handlowego.

— Ta ustawa ogranicza biurokrację, redukuje obowiązki administracyjne, zmniejsza uznaniowość decyzji urzędników i koszty firm. Zasługuje na szczególne uznanie — mówi Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP.

Druga ustawa, zwana deregulacją bis, została uchwalona przez Sejm 19 sierpnia 2011 r. Powstała z inicjatywy ministra gospodarki Waldemara Pawlaka. Wprowadza ponad 20 oczekiwanych przez przedsiębiorców regulacji, jak np. zniesienie obowiązku publikacji sprawozdań finansowych w Monitorze Polskim B, przyznaje wszystkim zainteresowanym prawo do żądania od ministra finansów wydania ogólnej interpretacji podatkowej, skraca z 10 do 5 lat okres przedawnienia zobowiązań wobec ZUS i KRUS.

Na drugim miejscu wśród hitów biznes umieścił zmiany w kodeksie spółek handlowych: znaczne obniżenie wysokości kapitałów założycielskich spółek z o.o. i akcyjnych, wprowadzenie S 24, czyli rejestrowania spółki z o.o. przez internet w ciągu jednej doby, skreślenie art. 585 ksh (tzw. paragraf Krauzego).

Na podium wśród najkorzystniejszych zmian znalazła się też ustawa antykryzysowa obowiązująca od 22 sierpnia 2009 r. — Została wypracowana w Komisji Trójstronnej w ramach dialogu społecznego i zawiera regulacje dostosowane do rzeczywistych potrzeb przedsiębiorców. Niektóre jej rozwiązania powinny wejść na stałe do kodeksu pracy — uważa Jerzy Bartnik, prezes Związku Rzemiosła Polskiego. Biznes wśród sukcesów prawnych tego rządu i parlamentu jednym tchem wymienia też reformę emerytur pomostowych, dobre zmiany w ustawie o swobodzie gospodarczej, wprowadzenie domniemania uczciwości podatnika (wykonywanie tylko prawomocnych decyzji fiskusa).

Powinni się wstydzić

Więcej kontrowersji towarzyszyło budowaniu listy najgorszych zmian prawnych. Ostatecznie w tym niechlubnym rankingu wygrała firmowana przez premiera Donalda Tuska reforma OFE , która doprowadziła do wrzenia środowisko ekonomistów. Polegała na zmniejszeniu z 7,3 proc. do 2,3 proc. wysokości składki trafiającej do OFE. 3,5-procentowa różnica zasila subkonto w ZUS. — Ta zmiana niczego nie reformuje, ale tylko rozregulowuje system emerytalny — twierdzi Katarzyna Urbańska, szefowa biura prawnego PKPP Lewiatan. Drugim największym bublem są zmiany w ustawie o VAT, w tym podwyżka stawki podstawowej z 22 do 23 proc. — Podwyższanie podatków w walce o równowagę budżetu to droga na skróty.

Zamiast szukać oszczędności, rząd sięgnął do kieszeni przedsiębiorców i obywateli — mówi Jerzy Bartnik. Lawina krytyki spadła też na ustawę refundacyjną, która zajęła trzecią pozycję na liście bubli. Rząd i parlament powinien także wstydzić się sknocenia ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym i antyspreadowej oraz wprowadzenia dnia wolnego w święto Trzech Króli.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu