Buczek: sprawa IPO Bogdanki jest bardziej skomplikowana

Sebastian Buczek, Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.
opublikowano: 02-06-2009, 10:42

Po wielu miesiącach prywatyzacyjnej posuchy (za wyjątkiem Enei w międzyczasie), pojawia się oferta, która znowu może zainteresować tysiące inwestorów. Tym bardziej, że surowcowe szaleństwo wróciło. Ropa, miedź itp. drożeją, więc wielu giełdowym graczom wydaje się, że zyski w  przypadku Bogdanki są niemal pewne. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana niż wydaje się na pierwszy rzut oka.

Po pierwsze oferta nie jest duża, więc należy oczekiwać, że redukcja zapisów będzie spora. Tym bardziej, że dostępne będą lewary rzędu 150%-300% wartości środków własnych. Inwestorzy instytucjonalni też zostaną mocno zredukowani, bo cała oferta ma wartość poniżej 0,5% aktywów OFE, nie wspominając o funduszach inwestycyjnych czy inwestorach zagranicznych.

Po drugie – zgodnie z informacjami prasowymi – ofertą interesują się inwestorzy quasi-strategiczni, jak grupa Enea czy Puławy. Ponieważ obie instytucje cierpią na nadmiar wolnych środków, można zakładać, że część z nich zostanie spożytkowana na zakup niemałych pakietów akcji Bogdanki.

Sęk w tym, iż dla inwestorów quasi-strategicznych cena w ofercie jest nieco mniej istotnym czynnikiem (czytaj: mogą zapłacić więcej od inwestorów finansowych), ponieważ horyzont czasowy takiej lokaty kapitału będzie bardzo długoterminowy, a dodatkowo inwestorzy ci mogą liczyć na wspólne projekty z kopalnią wydobywającą przecież najtańszy węgiel kamienny w Polsce.

Ważnym sygnałem potwierdzającym taki tok rozumowania jest ustalenie widełek cenowych w przedziale 42-48 zł, a więc wyższym niż pierwotnie oczekiwał rynek i … sama Bogdanka. Wpływy z emisji wyniosą 462-528 mln zł brutto zamiast 450 mln zł netto. Istnieje zatem obawa, że dzięki inwestorom quasi-strategicznym cena w ofercie nie będzie wcale niska, co może ograniczyć potencjał wzrostowy na debiucie.

W tym kontekście należałoby zadać pytanie, co to za prywatyzacja, w której spółki państwowe (choć giełdowe) kupują pakiety akcji innej spółki państwowej? Czy zatem zwycięży chęć maksymalizacji ceny (czytaj: wpływów do kasy Bogdanki), czy też zdrowy rozsądek i interes polskiego rynku kapitałowego?

Materiał pochodzi z serwisu spółki Analizy Online
 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Buczek, Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Emerytury / Buczek: sprawa IPO Bogdanki jest bardziej skomplikowana