Buczek: zamieszanie wokół PKO BP nie służy polskiemu rynkowi

Sebastian Buczek, Prezes Quercus TFI
23-06-2009, 10:24

PKO BP zaskakuje już od kilku miesięcy. Najpierw pojawił się pomysł emisji akcji o wartości 4 mld zł. Nie wiadomo zresztą po co, bo giełdowi analitycy takiej potrzeby nigdy nie widzieli. Temat emisji wracał później jak bumerang z częstotliwością raz na kilka tygodni, irytując inwestorów. Na początku bieżącego roku na horyzoncie pojawiło się potencjalne przejęcie AIG. I znowu sporo kontrowersji i pytań – czy cena transakcji nie będzie zbyt wygórowana? Co z dalszym finansowaniem AIG? Czy PKO BP poradzi sobie z zarządzaniem nowym podmiotem? Do przejęcia jednak nie doszło, co inwestorzy odebrali z ulgą.

Najwięcej kontrowersji powstało jednak w ostatnich tygodniach. Najpierw zarząd wyszedł z nieszczęśliwą propozycją megadywidendy i gigantycznej emisji akcji. Później propozycje zarządu nie uzyskały akceptacji rady nadzorczej. W końcu niektórzy politycy zaczęli wyraźnie sugerować, że dywidenda i tak zostanie wypłacona.

Zamieszanie wokół PKO BP nie sprzyja polskiemu rynkowi. Pojawiające się co jakiś czas informacje na temat planów PKO BP powodują silne wahania kursu banku, przekładając się na ceny jednostek funduszy emerytalnych i inwestycyjnych. Przykładowo propozycja zarządu dotycząca megadywidendy i nowej emisji spowodowała spadek ceny o ok. 10%. Zdezorientowanie inwestorów budzi sam fakt rozmowy o dywidendzie, ponieważ regulator rekomendował pozostawienie ubiegłorocznych zysków w bankach w celu ich wzmocnienia kapitałowego. PKO BP, jako bank państwowy, powinien być przykładem dla innych, a nie wyjątkiem nie liczącym się z rekomendacją KNF.

Wypłacanie pieniędzy ze spółki z jednej strony i wyciąganie ręki po świeży kapitał z drugiej, zawsze rodzi duże kontrowersje. Pojawiły się wprawdzie spekulacje, że być może celem emisji nowych akcji będzie zakup pakietu akcji PZU. Zobaczymy. Na razie rynek odczytuje, że celem całego zamieszania jest ratowanie budżetu. Dywidenda zmniejszy deficyt, a wydatek związany z dokapitalizowaniem – nie, chociaż państwo będzie musiało skądś te pieniądze wziąć. Sam pomysł, jak i burza wokół PKO BP, szkodzą wizerunkowi polskiego rynku. Lepiej byłoby, gdyby akcjonariusze odrzucili te nieszczęśliwe propozycje, a zarząd skupił się na budowaniu wartości banku. Do wypłaty dywidendy można wrócić za rok, jeśli sytuacja się ustabilizuje, a do emisji akcji wtedy, gdy faktycznie będzie ku temu racjonalny powód.

Tekst pochodzi ze stron Analiz Online
 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Buczek, Prezes Quercus TFI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Buczek: zamieszanie wokół PKO BP nie służy polskiemu rynkowi