Budimex obiecuje poprawę

KZ
opublikowano: 29-04-2008, 00:00

Grupa sygnalizuje, że najgorsze może mieć za sobą. Prezes Marek Michałowski zapowiada, że w całym roku zysk przekroczy 60 mln zł.

Grupa sygnalizuje, że najgorsze może mieć za sobą. Prezes Marek Michałowski zapowiada, że w całym roku zysk przekroczy 60 mln zł.

W I kw. Budimex wypracował 15,4 mln zł zysku netto, wobec 1,6 mln zł straty odnotowanej przed rokiem i wobec 4,3 mln zł prognozowanych przez analityków. Wynik operacyjny był niższy niż wynik netto i wyniósł 11,7 mln zł.

— Różnicę tłumaczy wyraźnie dodatnie saldo działalności finansowej, które sięgnęło 7,1 mln zł. Wzięło się ono z wysokich przychodów finansowych, które pochodzą z odzyskanych karnych odsetek od należności — mówi Adrian Kyrcz, analityk DM IDM.

Skonsolidowane przychody spółki były takie same, jak na początku 2007 r. (653 mln zł), ale niższe od prognoz specjalistów (746 mln zł). Spadek sprzedaży (zanotowany także w IV kw. 2007 r.) spółka tłumaczy selektywnym podejściem do kontraktów i koncentrowaniem się na segmentach o wyższej rentowności. W I kw. marża zysku brutto ze sprzedaży grupy zwiększyła się z 5,1 do 5,7 proc. W samym segmencie budowlanym (wchodzi tu także budownictwo drogowe) marża brutto ze sprzedaży wzrosła z 2,7 do 3,9 proc. Wynik operacyjny tego segmentu wyniósł 364 tys. zł (wobec 14,1 mln zł straty przed rokiem). Na deweloperce zarobiono tymczasem 15,1 mln zł, czyli o 4 mln zł mniej niż rok temu.

— Poprawiamy marże, wyniki finansowe i to mimo utworzenia rezerw na straty na nierentownym kontrakcie z przeszłości (chodzi o rezerwę na stratę z budowy obwodnicy Wyszkowa — przyp. red.), który zostanie w tym roku zakończony — mówi Marek Michałowski, prezes Grupy Budimex.

Szef spółki deklarował wczoraj na antenie TVN CNBC, że tegoroczny zysk spółki będzie wyższy, „niż wynikałoby z pomnożenia liczby kwartałów przez wynik pierwszego z nich”. Oznaczałoby to wynik ponad 60 mln zł. Takiego zysku Budimex nie zanotował przez ostatnich 10 lat. Na koniec marca portfel zamówień spółki wynosił 3,3 mld zł.

— Wyniki spółki nie są rewelacyjne. Są słabsze niż porównywalnych firm. Wyraźniejszej poprawy spodziewam się dopiero w drugim półroczu, kiedy spółce przestaną ciążyć nierentowne umowy — mówi Adrian Kyrcz.

Inwestorzy już pod to grają: na wczorajszej sesji kurs rósł o 5 proc., do 82 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy