Budimex szykuje się na boom budowlany

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 01-03-2018, 17:54
aktualizacja: 01-03-2018, 17:58

Spółka zbudowała rekordowy portfel. Kupuje materiały i szuka pracowników oraz podwykonawców, by go wykonać.

Marcin Węgłowski
Zobacz więcej

Marcin Węgłowski fot. Marek Wiśniewski

10,3 mld zł – to wartość portfela zamówień Budimeksu.

- Jest rekordowy i dobrze zdywersyfikowany – zapewnia Marcin Węgłowski, członek zarządu spółki odpowiadający za finanse.

Dominuje w nim budownictwo drogowe  i kolejowe. Spółka przygotowuje się do realizacji tych kontraktów. Ogranicza natomiast zaangażowanie na rynku mieszkaniowych. Do realizacji tych inwestycji potrzeba bowiem sporo ludzi, a tych na rynku brakuje. Budimex podaje, że w 2009 r., w branży pracowało 434 tys. osób, obecnie 387 tys. pracowników, a publiczne programy inwestycyjne są znacznie większe niż przed laty. Na domiar złego coraz trudniej zdobyć podwykonawców.

- Zdarza się, że wysyłamy na przykład do podwykonawców 100 zaproszeń do współpracy i nie otrzymujemy żadnej oferty – mówi Artur Popko, członek zarządu Budimeksu odpowiedzialny za kontrakty infrastrukturalne.

Wielu podwykonawców ma problem z utrzymaniem płynności po uszczelnieniu przez rząd budżetu i wprowadzeniu odwróconego VAT.  Dlatego coraz trudniej zachęcić ich do współpracy. Budimex czasem przyśpiesza płatności dla nich za wykonywane prace, by utrzymali płynność finansową. Wcześniejsze wypłaty są jednym z powodów zmniejszenia gotówki w giełdowej spółce.

Coraz trudniejsza jest też współpraca z dostawcami. Zdarza się, że z powodu gwałtownego wzrostu cen zrywają umowy. Z danych spółki wynika, że  w 2017 r. w porównaniu z 2010 r. ceny betonu wzrosły o 25 proc., stali o 40 proc., paliw o 16 proc. i asfaltu o 2 proc. Koszty robocizny zwiększyły się w tym okresie o 42 proc.

- Kupujemy materiały na początku roku, mając nadzieję, że w ten sposób unikniemy wzrostu cen materiałów w kolejnych miesiącach – mówi Radosław Górski, członek zarządu odpowiedzialny za budownictwo ogólne.

Spółka ma na składach rekordowe ilości kruszyw, ale przy tak dużym portfelu trudno jej zabezpieczyć dostawy na zapas.

Menedżerowie Budimeksu podkreślają też, że – zwłaszcza na rynku drogowym – długo trwają postępowania przetargowe, w efekcie firmom coraz trudniej jest potwierdzać ważność ofert i zapisaną w nich cenę. Podają, że w ubiegłym roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad otrzymała oferty przetargowe wartości 18 mld zł, ale podpisała kontrakty tylko za nieco ponad 5 mld zł. Przestrzegają, że jeśli ceny materiałów będą rosnąć, a postępowania się przedłużać, wykonawcy mogą nie przedłużać ważności ofert po ich wygaśnięciu. Budimex uczynił tak niedawno w przetargu na jeden z odcinków drogi S-3.
 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Budimex szykuje się na boom budowlany