Budimex zjeżdża z dróg do budynków

Anna Bełcik
opublikowano: 06-09-2011, 00:00

W kilka dni portfel zamówień urósł o trzy projekty warte 342 mln zł. Spółka szuka okazji u prywatnych inwestorów.

W kilka dni portfel zamówień urósł o trzy projekty warte 342 mln zł. Spółka szuka okazji u prywatnych inwestorów.

Wrzesień jest dla Budimeksu wyjątkowo pracowity. Wczoraj spółka pochwaliła się kontraktem na budowę centrum handlowego Factory Annopol, którego inwestorem jest Neinver, o wartości 61,6 mln zł. W piątek podpisał umowę z Urzędem Miasta w Lublinie na opracowanie dokumentacji projektowej oraz budowę stadionu miejskiego i zagospodarowanie terenu przylegającego. Prace potrwają do końca września 2013 r., a ich wartość szacuje się na ponad 110 mln zł. 1 września okazało się, że spółka wybuduje też dla LC Corp biurowiec z zapleczem handlowo-usługowym w Warszawie. Wartość kontraktu to 170 mln zł.

Dodatkowo firma czeka na podpisanie umów w sprawie budowy drogi ekspresowej S8 na odcinku Węzeł Róża-Wrocław i Centrum Kongresowego w Krakowie.

— Podpisanie większej liczby kontraktów to efekt uaktywnienia się działalności prywatnych inwestorów i zakończenia przetargów, w których uczestniczyliśmy. Nie prowadzimy agresywnej polityki cenowej. Według naszych przewidywań, wartość portfela zamówień zebranych w 2011 r. będzie i tak niższa niż w 2010 r. W pierwszym półroczu doszliśmy do 8 mld zł — mówi Dariusz Blocher, prezes Budimeksu.

Jego zdaniem, dla firm budowlanych dużo gorszy będzie 2012 r. Wszystko wskazuje na to, że spadnie wówczas liczba zamówień płynących z sektora publicznego.

— Dotychczas Budimex skupiał się zwłaszcza na kontraktach z sektora drogowego. Jednak ten rynek w najbliższych latach znacząco się skurczy. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad będzie ograniczać liczbę przetargów. Budimex obrał zatem słuszną koncepcję przyjmowania zleceń z sektora ogólnobudowlanego od prywatnych przedsiębiorstw. Na ile będzie to finalnie opłacalne, zależy od marżowości nowych kontraktów — komentuje Adrian Nycz, analityk DM BZ WBK.

Nawet jeśli marże nie będą wysokie, spółka jest bezpieczna.

— Nowe kontrakty Budimeksu mają prawdopodobnie przeciętną rentowność, ale spółka posiada bardzo duże rezerwy, zawiązane w 2009 i 2010 r., które stanowią dużą poduszkę bezpieczeństwa — mówi Maciej Stokłosa z DI BRE Banku.

Z szacunków analityków wynika, że w tym roku budowlana spółka zanotuje znaczny spadek zysku. Według prognoz DM BZ WBK, Budimex osiągnie przychody na poziomie 4,924 mld zł (wzrost o 11 proc. w stosunku do 2010 r.), zysk netto wyniesie 250,1 mln zł (spadek o 6 proc.).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy