Budinpol: Chętnych do przejęcia jest wielu, ale firmę poprowadzą dzieci

Barbara Warpechowska
10-12-2007, 00:00

Ośmiocyfrowe obroty i mocna pozycja na rynku to wynik trzynastoletnich starań o stworzenie rodzinnej firmy z prawdziwego zdarzenia.

Początek lat 90. Znaleźli magazyn do wynajęcia. Założyli niewielką hurtownię budowlaną.

— Początki były trudne. W biurze spędzaliśmy wiele godzin — opowiada Alicja Stanek.

Z mężem Piotrem są właścicielami firmy Budinpol. Dzisiaj spółka należy do największych składów budowlanych na Dolnym Śląsku. Nowa baza transportowa ułatwia dostawy.

— Naszymi klientami są generalni wykonawcy, inwestorzy, firmy deweloperskie, średnie i małe firmy wykonawcze oraz klienci indywidualni — mówi Piotr Stanek.

Właściciele Budinpolu liczą, że kiedyś dzieci przejmą ich dorobek. Bo, mimo atrakcyjnych ofert, o sprzedaży firmy nie myślą.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Budinpol: Chętnych do przejęcia jest wielu, ale firmę poprowadzą dzieci