Budowlańcy obawiają się o przyszłość

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 11-10-2011, 00:00

Budowlanka cierpi z powodu nieterminowych płatności. Najwięcej problemów mają małe firmy

Wrześniowy raport GUS „Koniunktura gospodarcza. Budownictwo” nie nastraja optymistycznie. Ogólny klimat koniunktury przedsiębiorcy z branży budowlano-montażowej ocenili słabiej niż miesiąc wcześniej i przed rokiem. Mają na to wpływ m.in. gorsze oceny bieżących i przyszłych zamówień, produkcji budowlano-montażowej, a także przewidywania dotyczące sytuacji finansowej.

Koszty i pogoda

Zdaniem przedstawicieli firm budowlanych największymi utrudnieniami w prowadzeniu działalności są rosnące koszty zatrudnienia (tak uważa 58 proc. przedsiębiorców, we wrześniu ubiegłego roku tę opinię podzielało 52 proc.). Choć w latach 2008-10 wiele słabszych przedsiębiorstw upadło i rynek się przerzedził, to we wrześniu 56 proc. firm odczuwało zaostrzenie konkurencji.

Aż 37 proc. przedsiębiorców jako jedną z ważniejszych przeszkód w sprawnym funkcjonowaniu wskazało rosnące koszty materiałów, rok temu uważało tak zaledwie 28 proc.

— Wiele zależy też od czynników naturalnych takich jak warunki atmosferyczne, które w tym roku były dość trudne dla budowlańców. Inwestorzy coraz częściej mają też problemy z pozyskaniem pieniędzy, co po części jest związane z zaostrzeniem kryteriów udzielania kredytów — uważa Cezary Szeszuła, prezes Xella Polska. Zwiększa się także liczba pracodawców budownictwa skarżących się na niedobór wykształconych i doświadczonych pracowników. — Firmy bardzo specjalistyczne, mają problem ze znalezieniem wykwalifikowanychpracowników. Nasza branża potrzebuje więcej fachowców, najczęściej inżynierów, niż są w stanie wykształcić co roku polskie uczelnie — przyznaje Marek Perendyk, prezes Centrum Klima.

Przedsiębiorcy mniej narzekali za to na niedostateczny popyt na usługi i produkty — jako istotną przeszkodę wskazało to 34 proc. z nich, a we wrześniu 2010 r. – 38 proc. — W tym roku, w porównaniu z ubiegłymi latami, jest wprawdzie nieco mniej zamówień, do czego przyczyniają się przede wszystkim trudności w uzyskaniu przez inwestorów kredytów, ale mamy też już zlecenia na przyszły rok — mówi Ignacy Kowalski z firmy YGDOM.

Odsetek przedsiębiorców nieodczuwających żadnych barier w prowadzeniu działalności budowlano — montażowej kształtuje się, podobnie jak przed rokiem, na poziomie 4,6 proc. We wrześniu firmy źle oceniały swoją sytuację finansową — najgorzej przedsiębiorstwa zatrudniające do 9 osób, a najlepiej najwięksi, zatrudniający 250 i więcej osób. Według danych GUS również prognozy na nadchodzące trzy miesiące są gorsze niż sierpniowe.

Powolny ruch pieniędzy

Nie bez wpływu na oceny stanu finansowego są zatory płatnicze, które w ostatnich miesiącach dotykają niemal wszystkie firmy. — W branży budowlanej zatory płatnicze były zawsze, ale ostatnio są zdecydowanie większe i częstsze. Problemów nie ma z zagranicznymi kontrahentami, natomiast firmy ograniczające się tylko do polskiego rynku, zwłaszcza te mniejsze, odczuwają kłopoty z płatnościami — wyjaśnia Marek Perendyk. Zdaniem Ignacego Kowalskiego, aby ustrzec się problemów z nieterminowymi płatnościami, warto precyzyjnie opisać w umowie terminy i zakres prac. Jasno określony czas rozliczeń jest bardzo pomocny dla obu stron zarówno wykonawcy, jak i inwestora.

— Dostrzegamy zatory płatnicze na linii inwestor, firma wykonawcza, firma handlowa. Taka sytuacja może powodować duże utrudnienia w działalności przedsiębiorstw — ocenia Cezary Szeszuła. Wiele firm spodziewa się również dalszych wzrostów cen materiałów budowlanych ze względu na rosnące koszty ich wytworzenia.

— Mimo mniej optymistycznych nastrojów w ciągu najbliższego roku nie spodziewałbym się gwałtownych spadków w całej branży, a raczej stabilizacji sytuacji, nawet przy zmniejszeniu liczby inwestycji. Dla firm, które wytwarzają innowacyjne produkty, rozwiązaniem problemów może się okazać eksport. Polskie towary dobrej jakości są wciąż bardzo konkurencyjne w stosunku do oferty krajów Europy Zachodniej. Podobnie jak w kryzysie w latach 2008-09, tak i teraz polscy przedsiębiorcy mogą zyskać — prognozuje Marek Perendyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu