Budowlańcy wykorzystali zimę

BMK
opublikowano: 20-02-2007, 00:00

Przemysł i budowlanka trzymają gospodarkę na wysokich obrotach. Zwolnią dopiero w drugiej połowie roku.

Przemysł i budowlanka trzymają gospodarkę na wysokich obrotach. Zwolnią dopiero w drugiej połowie roku.

Początek roku okazał się dla produkcji przemysłowej zaskakująco dobry. W styczniu wzrosła o 15,6 proc. w ujęciu rocznym (ekonomiści spodziewali się niespełna 12-procentowego wzrostu). Prawdziwym hitem okazała się jednak produkcja budowlano-montażowa, która wystrzeliła 60,8-procentowym wzrostem! — wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

— Te dane wpisują się w obserwowaną od kilkunastu miesięcy tendencję. Widać, że gospodarka jest bardzo silna, a 6-procentowy wzrost gospodarczy w pierwszym kwartale jest bardzo prawdopodobny. Wyniki budowlanki (możliwe dzięki niskiej bazie sprzed roku i bardzo łagodnej zimie) dobrze wróżą inwestycjom — uważa Piotr Kalisz, ekonomista Citibanku Handlowego.

Jego zdaniem, także kolejne miesiące będą dla przemysłu pomyślne. Druga połowa roku będzie słabsza.

— Ze względu na cykliczność produkcji przemysłowej musimy się liczyć z tym, że jej dynamika osłabnie nawet poniżej 5 proc. Dwucyfrowe wyniki, choćby ze względu na wysoką bazę odniesienia sprzed roku, nie będą możliwe do powtórzenia — uważa Jarosław Janecki, główny ekonomista Societe Generale.

GUS nie zaskoczył cenami producentów, które zgodnie z prognozami analityków wzrosły w styczniu o 2,9 proc.

— Wzrostowi cen sprzyjało osłabienie złotego, choć ograniczały go znaczne spadki cen ropy naftowej i surowców — uważa Piotr Kalisz.

Jego zdaniem, te dane powinny być dla Rady Polityki Pieniężnej neutralne. Choć, jak zauważa Marek Nienałtowski, analityk Secus Asset Management, mimo lepszych od prognoz wyników produkcji, dane GUS niwelują nieco obawy o pojawienie się impulsu inflacyjnego ze strony płac, bo pokazują utrzymujący się szybki wzrost wydajności pracy.

— W takich warunkach wzmocnione nieco w zeszłym tygodniu argumenty „jastrzębi” w radzie słabną — twierdzi analityk.— Te dane przybliżają nas do jednej, 25-punktowej podwyżki stóp procentowych w kwietniu. Jest prawie pewne, że w marcu Europejski Bank Centralny podniesie stopy. Stąd ewentualna podwyżka stóp także w Polsce jest dla mnie prawdopodobna — uważa Jarosław Janecki, ekonomista Societe Generale.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: BMK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu