Budownictwo dodało wigoru branży stalowej

Katarzyna Kapczyńska
17-03-2011, 00:00

Obroty dystrybutorów skoczyły w ubiegłym roku o 20 proc. i przekroczyły 10 mld zł. Za cenami poszybowały zyski.

Obroty dystrybutorów skoczyły w ubiegłym roku o 20 proc. i przekroczyły 10 mld zł. Za cenami poszybowały zyski.

Blachodachówki, profile okienne, stal do budowy hal przemysłowych, zbrojenia i konstytucje na stadiony oraz drogi, a także rury do przesyłu gazu, ropy czy wody — to one napędzały w ubiegłym roku wyniki dilerów hutniczych produktów. Krótko mówiąc, dystrybutorom czarnej stali zarobić dała budowlanka. Taki wniosek można wysnuć z opublikowanego wczoraj rankingu Polskiej Unii Dystrybutorów Stali.

Firmy objęte zestawieniem sprzedały w 2010 r. wyroby stalowe o wartości 10 mld zł. To o 20 proc. więcej niż w 2009 r. Poszybowały ceny stali (np. pręty budowlane skoczyły z 1,5 tys. do 2,5 tys. zł za tonę) i bardzo pomogły zyskom firm. Wielki skok wykonało Konsorcjum Stali: zwiększyło wynik netto ze 102 tys. zł do blisko 26 mln zł, dzięki czemu przeskoczyło z pozycji 17. na czwartą.

— Firmy budowlane zaakceptowały wyższe ceny w kontraktach, ale dynamicznie rosła także sprzedaż wyrobów stalowych: blach, kształtowników czy profili nieprzeznaczonych dla tego sektora — mówi Robert Wojdyna, prezes Konsorcjum Stali.

Wysokie ceny pozwoliły też wrócić na pozycję lidera firmie ThyssenKrupp Energostal, której zysk wzrósł z 19,3 mln zł do 58,6 mln zł. W 2009 r. przeskoczył ją Pruszyński, ale teraz z pozycji lidera spadł na drugą pod względem zysku lokatę. Warto jednak zauważyć, że mimo spadku o oczko w rankingu zysk grupy zwiększył się z 22 mln do 33,4 mln zł.

— W 2009 r. na nasze wyniki duży wpływ miała sprzedaż pokryć dachowych, ale już w 2010 r. niemal równorzędne znaczenie miały też dostawy na budowy hal stalowych — informuje Krzysztof Pruszyński, szef i właściciel grupy.

Spodziewa się, że ten rok nie będzie gorszy od ubiegłego.

W branży za najgroźniejszego rywala Grupy Pruszyński uchodzi Budmat Bogdan Więcek.

— Ciekawostką jest to, że pan Bogdan Więcek prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą. Chyba największą w Polsce — opowiada reprezentujący jego grupę Zdzisław Lenart.

Ubiegłoroczne przychody Budmatu sięgnęły 980 mln zł, a w 2009 r. — 854 mln zł. Zysk netto zwiększył się z 14,7 mln do 17,6 mln zł, a mimo to firma spadła w rankingu zysków z trzeciego miejsca na piąte. Niezłe wyniki są efektem działalności na rynku pokryć dachowych, rynien i elewacji. Bogdan Więcek ma nawet własne centrum serwisowe, w którym blachy docinane są na życzenie klienta.

Pierwsze centra serwisowe uruchomiły w Polsce kilka lat temu spółki dystrybucyjne z grupy Arcelor Mittal. W tym roku nie podały jednak danych do rankingu PUDS. Podobnie zrobił giełdowy Cognor, który sprzedaje polską część dystrybucyjnego biznesu właśnie grupie ArcelorMittal.

— Spółki nie podały danych, bo transakcja nie jest jeszcze sfinalizowana — informuje Sylwia Winiarek, rzecznik ArcelorMital Poland.

Biorąc pod uwagę wartość sprzedaży firm z poprzednich lat, pewne jest, że po fuzji nowa spółka znajdzie się w 2011 r. w pierwszej piątce, a może nawet na podium stalowego rankingu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Budownictwo dodało wigoru branży stalowej