Budżet dobrze zaczął rok

  • Jacek Kowalczyk
opublikowano: 18-02-2014, 00:00

Rozpędzająca się gospodarka cieszy fiskusa. Wpływy z VAT są o jedną piątą wyższe niż przed rokiem.

Minister finansów nie mógł sobie wymarzyć lepszego rozpoczęcia roku. W styczniu z tytułu podatków pośrednich (głównie z VAT) do budżetu państwa wpłynęło 21,4 mld zł, o 20,8 proc. więcej niż w analogicznym okresie minionego roku. To świetny wynik, bo w minionym roku dochody z VAT kurczyły się i rząd właśnie z tego powodu musiał nowelizować budżet i podnosić deficyt.

— Styczeń przyniósł bardzo pozytywne informacje o kondycji budżetu. Wygląda na to, że sytuacja się ustabilizowała, a nawet zaczyna się poprawiać — mówi Aleksandra Świątkowska, ekonomistka Banku Ochrony Środowiska (BOŚ).

Idzie wiosna

Są trzy główne powody silnego wzrostu wpływów z VAT. Dwa pierwsze są czysto statystyczne i trudno wyciągać z nich pozytywne wnioski. Po pierwsze, niska była baza odniesienia (rok temu w styczniu dochody z VAT były bardzo słabe), po drugie, wpływy były jednorazowo, sztucznie podbijane przez zmiany w przepisach (od stycznia 2014 r. ograniczony został zwrot z VAT za materiały budowlane, co zwiększyło grudniowy popyt na te produkty, a więc i styczniowe wpływy z VAT). Jednak, zdaniem ekonomistów, te dwa powody tylko częściowo tłumaczą skok dochodów. Równie ważny jest trzeci — ożywienie gospodarcze.

— Te zmiany księgowostatystyczne na pewno trochę pomogły styczniowym wynikom budżetu, ale bardzo ważną rolę odegrało też to, że po prostu nasiliła się koniunktura. Dane makro jednoznacznie pokazują, że gospodarka przyspiesza, a to musi zwiększać dochody budżetu — mówi Agnieszka Decewicz, ekonomistka BZ WBK. Tego samego zdania jest Aleksandra Świątkowska.

— Już w końcówce 2013 r. widać było pewną poprawę w dochodach budżetowych, dlatego można podejrzewać, że ta pozytywna tendencja utrzyma się na początku roku 2014, a może nawet nasiliła się — mówi ekonomistka BOŚ.

Deficyt daje za wygraną

Wszystko wskazuje na to, że w tym roku minister finansów raczej nie będzie musiał martwić się o wykonanie budżetu.

Przy obecnych perspektywach gospodarczych, zaplanowany na 2014 r. deficyt wynoszący 47,5 mld zł wydaje się niezagrożony.

— Po doświadczeniach z minionego roku tegoroczny budżet został skonstruowany bardzo ostrożnie. Spodziewamy się, że wykonanie będzie lepsze od planu i deficyt ostatecznie zamknie się kwotą 40-42 mld zł — mówi Aleksandra Świątkowska.

W tym roku resort finansów przyjął nie tylko konserwatywne założenia makroekonomiczne (wzrost PKB o 2,5 proc., wobec prognoz rynkowych na poziomie ponad 3 proc.) , ale też ostrożnie oszacował możliwe do osiągnięcia w tych warunkach wpływy.

— Jeśli perspektywy gospodarcze nagle silnie się nie pogorszą, nie będzie żadnych problemów z wykonaniem budżetu. Z tego punktu widzenia to powinien być bardzo spokojny rok — mówi Agnieszka Decewicz.

Według analityków,właśnie VAT będzie motorem, który (obok zmian w OFE) wprowadzi nieco luzu do polskich finansów publicznych. O ile ostatnie spowolnienie gospodarcze wynikało ze słabości krajowych inwestycji i konsumpcji (te dwie kategorie decydują o VAT), to w bieżącym roku właśnie te obszary będą podbijać wzrost gospodarczy Polski.

— Wstępnie szacujemy, że w 2014 r. dochody z VAT wyniosą 121,3 mld zł, co oznacza kilkuprocentowy wzrost rok do roku. Nie tylko odrobimy stratę z minionego roku, ale nawet zobaczymy wzrost wobec poziomu sprzed dwóch lat — zaznacza Aleksandra Świątkowska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy