Budżet: małe szanse na cięcie wydatków

Cezary Koprowicz
08-11-2000, 00:00

Budżet: małe szanse na cięcie wydatków

Największym zagrożeniem są bardzo niepewne wpływy z koncesji UMTS

Najświeższe pozytywne wiadomości na temat kondycji gospodarki to dopiero początek długiej kuracji. Najważniejszą teraz sprawą jest poskromienie deficytu finansów publicznych. Na szczęście, projekt budżetu na 2001 rok powinien temu sprzyjać. Tak twierdzą ekonomiści.

— Największym zagrożeniem dla budżetu jest przebieg przetargu na UMTS. Wpływy z koncesji, które w 2001 r. mają wynosić około 7 mld zł, będą miały niebagatelny udział w dochodach państwa. Nadal brakuje też nowelizacji ustawy o VAT i akcyzie, która ma przynieść dodatkowe 1-1,5 mld zł — twierdzi Marcin Olecki, makroekonomista Raiffeisen Bank Polska.

Wśród zagrożeń dla przyszłorocznego budżetu problem przetargu na UMTS pojawia się bardzo często. Wątpliwości związane z jego powodzeniem podziela także Mirosław Gronicki z Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych.

— Nie wiadomo na razie, jakie będa wpływy z koncesji na UMTS. W takiej sytuacji lepiej być konserwatywnym i nie zawierać w projekcie budżetu zbyt optymistycznych oczekiwań, tak jak czyniono to dotychczas w szacowaniu dochodów z prywatyzacji — mówi Mirosław Gronicki.

Zdaniem ekonomistów, brak powodzenia w przetargu na UMTS uderzy w budżet podwójnie. Trzeba będzie wyemitować obligacje, a ich obsługa stanowić będzie dodatkowe koszty.

Papier jest cierpliwy

— Ostatnie dane makroekonomiczne są coraz lepsze. Rynki czekają jednak na podstawową informację w postaci projektu budżetu. Jeśli deficyt ekonomiczny zostanie utrzymany na poziomie 1,6 proc. i źródła wpływów do budżetu będą czytelne, to rynki zareagują pozytywnie. W przeciwnym razie, reakcja inwestorów może zachwiać rynkami kapitałowymi — uważa Mirosław Gronicki.

— Obawiam się, że mogą wystąpić różnice między zapisami budżetu a jego wykonaniem. Najważniejszą sprawą jest realizacja, bo na papierze można zapisać wszystko — twierdzi Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku.

Twierdzi, że autorzy ustawy budżetowej mogą mieć kłopot z oszacowaniem wpływów z podatków pośrednich.

— Można oczywiście zakładać jakiś poziom wpływów z VAT i akcyzy. Problem pojawi się jednak, gdy tempo wzrostu gospodarczego w Polsce i za granicą będzie spadać. Efektem będzie obniżka dochodów z podatków pośrednich — zauważa Janusz Jankowiak.

Poseł Stanisław Kracik (UW) zwraca uwagę na zbyt wysokie koszty utrzymania administracji państwowej.

— Wprowadziliśmy reformę terytorialną, ale nie dokonaliśmy redukcji centrum. Przykłady? Urzędy wojewódzkie zatrudniają tyle urzędników, co wcześniej, a dodatkowo pojawiły się urzędy marszałkowskie. Resort edukacji oddał 18 tys. szkół podstawowych i 6 tys. szkół średnich samorządom, a w ministerstwie zatrudnienie nie spadło nawet o etat — podkreśla poseł Stanisław Kracik z sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

Oczekiwania Marcina Oleckiego związane z przyszłorocznym budżetem dotyczą głównie reakcji rynków kapitałowych.

— Mam nadzieję, że po opublikowaniu projektu rynek nie zareaguje zbyt emocjonalnie — mówi ekspert z Raiffeisen Bank Polska.

Jego zdaniem, ogromny wpływ na kształt przyszłorocznej ustawy ma realizacja Karty Nauczyciela i wyższa inflacja.

— Nienaruszalny poziom deficytu ekonomicznego, który ma wynieść 1,6 proc. PKB, to jeszcze nie wszystko. Inwestorzy przyzwyczajeni są do dawnych wskaźników i te będą ich najbardziej interesowały. Założyliśmy deficyt finansów publicznych na poziomie 1,9 proc. PKB — tłumaczy Marcin Olecki.

To jest dopiero początek

Mirosław Gronicki ma nadzieję, że ta ustawa nie będzie wpływała na wzrost popytu wewnętrznego. Jego zdaniem, najważniejsza sprawa w tej chwili to realizacja restrykcyjnej polityki fiskalnej.

— Każdy impuls wpływający na wzrost popytu wewnętrznego szkodzi pozytywnym trendom. Niższe wyniki na rachunku obrotów bieżących to dopiero początek. Na razie tylko odwróciliśmy negatywne tendencje w naszej gospodarce. Ustawa budżetowa powinna być wstępem na drodze ku osiągnięciu nadwyżki budżetowej w ciągu kilku najbliższych lat — zaznacza Mirosław Gronicki.

— W obecnych warunkach marzeniem jest budżet zbilansowany, bez powiększania wydatków sztywnych związanych z obsługą zadłużenia zagranicznego — uważa Marcin Olecki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Cezary Koprowicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Budżet: małe szanse na cięcie wydatków