Budżet znów wchłonie pieniądze na inwestycje

Marek Knitter
25-09-2002, 00:00

Ogromna podaż papierów skarbowych w 2003 r. spowoduje, że ich średnia rentowność wyniesie 7 proc. To sprawia, że dla firm nadal bardziej opłacalne będzie finansowanie deficytu budżetowego niż inwestycje we własny biznes.

Emisje papierów skarbowych według projektu budżetu w 2003 roku mają wynieść łącznie 111,3 mld zł. Większość tej sumy przeznaczona zostanie na obsługę zadłużenia, reszta ma częściowo sfinansować deficyt budżetowy, który wyniesie 38,7 mld zł. Według szacunków Haliny Wasilewskiej-Trenkner, wiceminister finansów, średnia rentowność papierów skarbowych w 2003 roku ma wynieść 7 proc. Niezależni analitycy potwierdzają te prognozy.

Choć deficyt budżetu centralnego w przyszłym roku będzie niższy niż w 2002 (38,7 mln zł wobec 40 mln zł obecnie), nadal jest to ogromna kwota. Tylko 7,4 mld zł ma pochodzić z prywatyzacji.

— W przyszłym roku resort finansów będzie musiał wykupić znacznie więcej papierów niż w 2002 r. Dlatego emisje na rynek krajowy i zagraniczny w 2003 r. będą wyższe niż w tym roku — mówi Jacek Wiśniewski, kierownik zespołu analiz i prognoz rynkowych Pekao SA.

Analitycy uważają, że kolejne obniżki stóp procentowych nie wpłyną już znacząco na rentowność papierów skarbowych. Do końca roku analitycy spodziewają się kolejnej redukcji stóp procentowych o blisko 50 pkt bazowych, a w przyszłym o 100 pkt.

— Średnia rentowność, którą podaje resort finansów, dotyczy przede wszystkim krótkoterminowych papierów skarbowych do 1 roku. W przypadku papierów o dłuższym terminie wykupu sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana — zauważa Jacek Wiśniewski.

Zdaniem Witolda Chuścia, analityka Banku Handlowego, rynek zdyskontował do końca roku redukcję stóp o 50 pkt bazowych, a w przyszłym o kolejne 100 pkt.

— Jeżeli rzeczywiście dojdzie do takich redukcji stóp procentowych, to średnia rentowność może spaść poniżej 7 proc. Szacujemy, że może ona się wahać w granicach 6,8-7 proc. — mówi Witold Chuść.

Przy tak dużych planowanych emisjach papierów mało kto zdecyduje się na grę na giełdzie wybierając raczej bezpieczne obligacje. Dotyczy to także przedsiębiorców, którzy wstrzymują się z inwestycjami we własny biznes, czekając na poprawę koniunktury.

— Przedsiębiorstwa inwestują swoje środki w terminie nie dłuższym niż rok — dodaje Jacek Wiśniewski.

Zdaniem Przemysława Magdy, analityka Amerbanku, polskie firmy raczej nie zajmują się spekulacją na rynku wtórnym. Niewielu bowiem z nich posiada odpowiednio wyspecjalizowane komórki, które mogłyby się czymś takim zajmować.

— Moim zdaniem, bezpiecznymi papierami dla firm, które będą posiadały wolne środki finansowe w przyszłym roku, będą nadal bony skarbowe — dodaje Przemysław Magda.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Knitter

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Budżet znów wchłonie pieniądze na inwestycje