Bułgaria: zwolnienia za bałagan w systemie opłat drogowych

  • DI
opublikowano: 05-01-2019, 18:16

Premier Bułgarii Bojko Borisow zarządził w sobotę zwolnienie trzech wysokiej rangi urzędników w resorcie regionalnego budownictwa i rządowej Agencji Infrastruktury Drogowej za bałagan, który panuje od początku roku w związku ze zmianą systemu opłat drogowych.

Od 1 stycznia zmieniono system rejestracji winiet, stanowiących dowód zapłaty za przejazdy krajową siecią drogową. Zamiast stosowania zwykłych nalepek, zmiany przewidują rejestrowanie winiet w internecie. Umożliwiłoby to policji sprawdzanie online, czy zapłacono za przejazd danego samochodu.

System jednak nie zadziałał. Okazało się, że agencja wcale nie była przygotowana do jego wprowadzenia. Kierowcy zarówno zagranicznych jak i krajowych pojazdów nie mieli gdzie kupić i rejestrować winietek. W punktach poboru opłat i na większości stacji benzynowych zabrakło terminali do ich nabycia i rejestracji. W internecie nie można było wejść na stronę Agencji Infrastruktury Drogowej i zarejestrować winiety.

Agencja najpierw poinformowała, że winiety należy kupować, mimo trudności z ich nabyciem, potem podała, że wprowadzi termin darmowych przejazdów do 15 stycznia, kiedy system powinien być naprawiony. Potem podano, że winiety jednak należy mieć i policja drogowa będzie miała prawo nakładać kary za ich brak.

Chaos odbił się szerokim echem w mediach, w których pojawiły się liczne karykatury dotyczące tej sytuacji. Opozycja parlamentarna oświadczyła, że nie chodzi o technologiczną wpadkę, lecz o totalną niekompetencję administracji państwowej.

Szef agencji drogowej Stanisław Głosow zapewnił, że w przyszłym tygodniu system rejestracji winietek powinien działać. Nie wykluczył jednak dalszych zwolnień w agencji.

Media krajowe przypominają liczne wpadki we wprowadzanych w Bułgarii elektronicznych systemach, w tym trzytygodniową awarię rejestru biznesowego – największej bułgarskiej bazy danych, zawieranej m.in. informacje o rodzaju działalności, własności i zadłużeniu banków, firm oraz innych osób prawnych. Uniemożliwiło to zawarcie jakichkolwiek transakcji majątkowych i handlowych w kraju przez trzy tygodnie. Okazało się, że rezerwowej bazy danych nie ma i dopiero trzeba ją tworzyć.

Szereg innych systemów elektronicznych, w tym system cyfrowych teczek medycznych bułgarskich pacjentów, rejestr osób psychicznie chorych, system elektronicznej wymiany dokumentów między różnymi pionami administracji, wciąż jeszcze nie działa, choć na systemy wydano ponad 1 mld euro.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu