Bumar formuje cztery dywizje

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 12-08-2011, 00:00

Grupa najpierw robi porządki, potem pomyśli o prywatyzacji spółek. Giełda? Jest też taka opcja.

Holding zbrojeniowy zainwestuje ponad 300 mln zł

Grupa najpierw robi porządki, potem pomyśli o prywatyzacji spółek. Giełda? Jest też taka opcja.

Symbolem Bumaru jest nosorożec twardo stojący na czterech silnych nogach. Zbrojeniowy holding, który po półroczu miał 870 mln zł obrotu i zatrudniał około 10 tys. osób, wkrótce też oprze się na czterech filarach. Stworzy cztery dywizje, do których wejdą spółki holdingu. Na 31 sierpnia zaplanowano walne, które podejmie decyzje o utworzeniu dwóch pierwszych — czyli Bumaru Żołnierz i Bumaru Amunicja. Żołnierzowi przewodzić będzie Przemysłowe Centrum Optyki, a grupie Amunicja zakłady Mesko ze Skarżyska-Kamiennej. Oprócz nich powstaną też Bumar Elektronika (budowany w drodze fuzji Przemysłowego Instytutu Telekomunikacji i Radwaru) oraz Bumar Ląd, którego filarem będzie fabryka w Łabędach.

Siła sojuszów

— Nie chcemy już, by każda z firm osobno sprzedawała produkty. Chodzi mam o to, aby klient — chcąc wyposażyć żołnierza — mógł przyjść do dywizji i zamówić mu pełne umundurowanie, sprzęt strzelecki czy też system przekazu informacji potrzebny na polu walki — wymienia Edward Nowak, prezes Bumaru.

— Dywizje nie są najlepszym określeniem. Zbudujemy grupy kapitałowe, które będą inwestować w sprzęt i uzbrojenie oraz przejmą część działalności handlowej Bumaru — dodaje Ryszard Kardasz, prezes PCO.

Skąd będą mieć fundusze na inwestycje?

— Z zysków lub od Bumaru, który został dokapitalizowany przez skarb państwa. Bumar ma też wiele nieprodukcyjnych nieruchomości, dzięki którym może zdobywać fundusze na inwestycje — dodaje Ryszard Kardasz.

Edward Nowak już wie, jak podzielić 300 mln zł z budżetu.

— Będziemy inwestować w modernizację systemu broni strzeleckiej, w system Tytan (umundurowanie żołnierza XXI wieku), platformę wielozadaniową Anders czy prace nad stworzeniem precyzyjnej amunicji — wylicza Edward Nowak.

Przymiarki do sprzedaży

Inwestycje wesprą też zagraniczni partnerzy. Szef Bumaru zapowiada rychłą finalizację wejścia norweskiego Nammo do spółki Gamrat.

— Rozmawiamy też z włoską Oto Melarą o budowie joint venture w Łabędach — mówi Edward Nowak.

Nowa spółka produkowałaby wieże strzelnicze — takie jak obecnie stosowane są w transporterze Rosomak.

— Nie mówimy jednak tylko o wieżach do Rosomaka, w grę wchodzi produkcja wież dla różnych klientów i różnych pojazdów — uważa szef Bumaru.

Gamrat i Łabędy to pierwszy krok do wprowadzenia do grupy prywatnego kapitału.

— Wkrótce zaczniemy prace nad nową strategią do 2018 r. W 2012 r. kończy się także strategia rządowa i oczekujemy, że rząd nakreśli nowe ramy działania Grupy Bumar, także w sferze przekształceń właścicielskich. My, w pierwszej kolejności, chcielibyśmy wprowadzać inwestorów do spółek należących do holdingu — twierdzi Edward Nowak.

Dodaje, że w rozmowach o projekcie Tarcza Polski (system obrony przeciwlotniczej) z koncernem zbrojeniowym MBDA pojawia się wątek współpracy kapitałowej z Grupą Bumar, ale przed określeniem rządowej strategii nie ma szans na wiążące decyzje. Prezes puszcza też oko do inwestorów finansowych, ale…

— Widziałbym Bumar na giełdzie, ale spółki publiczne mają obowiązki informacyjne, a nasi klienci proszą o zachowanie poufności. Bumar mógłby znaleźć się na giełdzie, gdy kwestie handlowe przeniesione będą w pełni do dywizji, a Bumar zajmie się zarządzaniem grupą — dodaje.

okiem menedŻera

Handel musi być w centrali

Roman Baczyński, były prezes Bumaru

Na pierwszy rzut oka koncentracja spółek w dywizje wydaje się krokiem właściwym, bo pozwala lepiej skoncentrować się na projektach badawczo-rozwojowych i wdrożyć oszczędności. Kluczową kwestią jest jednak sprzedaż — jeśli choć część działalności handlowej będzie przekazana spółkom, będzie to błędem. Już kiedyś spółki zajmowały się handlem i nie potrafiły unieść kosztów marketingu produktów. Dopiero centralizacja handlu w Bumarze usprawniła sprzedaż. Teraz trzeba mieć to szczególnie na uwadze, bo z końcem sierpnia dla polskiej zbrojeniówki kończy się okres ochronny i zostanie wprowadzona międzynarodowa konkurencja w zamówieniach publicznych na sprzęt wojskowy.

Czekanie na Chińczyków

Bumar czeka na włączenie do dywizji Ląd zakładów z Siemianowic Śląskich, które produkują Rosomaka. Do grupy ma także dołączyć część zbrojeniowa Huty Stalowa Wola. Część cywilną, czyli produkcję maszyn budowlanych przez HSW, przejąć ma chiński LiuGong, któremu opornie idą rozmowy z załogą.

— Jeśli inwestorowi z Chin nie uda się porozumieć i nie kupi części cywilnej HSW, wówczas Bumar przejmie całość firmy. Taka jest decyzja ministra skarbu — mówi Edward Nowak.

Dywizje Bumaru

1Bumar Żołnierz

Przemysłowe Centrum Optyki

Fabryka Broni Łucznik – Radom

Przedsiębiorstwo Sprzętu Ochronnego Maskpol

Zakłady Mechaniczne Tarnów

Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Sprzętu Mechanicznego

2Bumar Amunicja

Zakłady Metalowe Mesko w Skarżysku-Kamiennej

Zakłady Metalowe Dezamet w Nowej Dębie

Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego PZL – Warszawa II

Fabryka Produkcji Specjalnej w Bolechowie

Zakłady Produkcji Specjalnej w Pionkach

Zakłady Chemiczne Nitro–chem w Bydgoszczy

Zakład Produkcji Specjalnej Gamrat

Bydgoskie Zakłady Elektromechaniczne Belma w Bydgoszczy

Zakłady Metalowe Kraśnik

3Bumar Ląd

Zakłady Mechaniczne Bumar Łabędy

Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych Obrum

Fabryka Urządzeń Mechanicznych i Sprężyn Fumis-Bumar

4Bumar Elektronika

Radwar

Przemysłowy Instytut Telekomunikacji

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy