Bumar wziął na celownik cywilów ...

Katarzyna Kapczyńska
12-12-2007, 00:00

Grupa realizuje prestiżowe kontrakty na dostawy dla Iraku i Malezji, ale kokosów z tego nie będzie. Wszystko przez kurs dolara.

Grupa realizuje prestiżowe kontrakty na dostawy dla Iraku i Malezji, ale kokosów z tego nie będzie. Wszystko przez kurs dolara.

Dziś szefowie Bumaru mają przedstawić kierownictwu resortu skarbu informację o dotychczasowych działaniach i planach zbrojeniowej firmy na kolejne miesiące.

Krajowe wyzwanie

Jednym z największych problemów Bumaru są małe zamówienia naszej armii i kiepska opłacalność kontraktów zagranicznych, najczęściej rozliczanych w dolarach. Grupa ma prestiżowe zamówienia, warte setki milionów dolarów, na dostawy dla Iraku i dla Malezji, ale przy obecnym kursie na nich traci. Dlatego zamierza powalczyć o silną pozycję na rynku cywilnym.

— Bumar jest firmą mającą doświadczenie w handlu zagranicznym nie tylko sprzętem obronnym, lecz także produktami cywilnymi. Zamierzamy wzmocnić tę działalność — mówi Tomasz Dembski, prezes Bumaru.

Spółka chce m.in. rozwijać sprzedaż agregatów prądotwórczych i maszyn budowlanych.

— Możemy też kupować towary z jednego kraju, poza naszą grupą, i eksportować do innego — twierdzi prezes.

Bumar stara się również zwiększać dostawy na rynek krajowy. Przy niewielkich zamówieniach ze strony armii jest to spore wyzwanie. Spółka radzi sobie jednak nieźle. Po 10 miesiącach 2007 r. obroty ogółem sięgnęły 1,8 mld zł, co oznacza wzrost prawie o 23 proc., w tym obrót krajowy wyniósł 1,1 mld zł, zwiększając się aż o 62,3 proc.

Informatyczne plany

Bumar chce też wdrożyć w grupie nowy system informatyczny.

Firmy IT mogą zacierać ręce.

— Rozpoczęliśmy porządkowanie struktury grupy oraz przygotowania do wdrożenia jednolitego systemu informatycznego. W grupie jest 19 firm, planujemy przyłączenie kolejnych, a nie mamy spójnego systemu informatycznego — mówi Tomasz Dembski.

W efekcie Bumar ma utrudnione sprawowanie kontroli nad spółkami.

— W czwartym dniu pracy dowiedziałem się, że w Ursusie zginęło 10 mln zł. Nie wiadomo, w jaki sposób. Być może to wina niespójnych zasad księgowania. Sprawę bada prokuratura — dodaje prezes.

Nie wiadomo tylko, czy zdoła dokonać zmian w grupie. Resort skarbu zapowiedział bowiem rychłe zmiany kadrowe w Bumarze.

240,7

mln USD Tyle po 10 miesiącach 2007 r. wyniosły obroty w handlu zagranicznym Bumaru. Były podobne do ubiegłorocznych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Bumar wziął na celownik cywilów ...