Bunt w sieci Polkomtela

Marcin Kuśmierz
opublikowano: 26-11-2007, 00:00

Najwięksi agenci Plusa zarzucają mu próbę przejęcia ich majątków i niszczenie sieci sprzedaży. Szykują się do wojny z gigantem.

Dilerzy grożą strajkiem przed świętami

Najwięksi agenci Plusa zarzucają mu próbę przejęcia ich majątków i niszczenie sieci sprzedaży. Szykują się do wojny z gigantem.

Operator chce do końca roku zreformować zasady współpracy z agentami (właścicielami sieci dilerskich), by wzmocnić kontrolę nad siecią sprzedaży i uniemożliwić im współpracę z innym telekomami w przyszłości. Zaprezentowany na początku października model współpracy został gremialnie odrzucony przez agentów jako nieprzystający do rynkowych realiów. Nowe propozycje Polkomtela odebrali jako policzek.

Krótka smycz

Operator planuje m.in. zamienić aktualne umowy agencyjne na pięcioletnią franczyzę, zaostrzyć zapisy związane z zakazem konkurencji i autoryzacją punktów sprzedaży, zagwarantować sobie kontrolę nad pracownikami agentów i ich wynagrodzeniem. Polkomtel chce też scedować na siebie umowy wybranych salonów sprzedaży i gwarancji pierwokupu całych sieci handlowych. Bez zgody operatora agenci nie mogliby nawet dokonywać zmian wśród własnej kadry menedżerskiej i organach nadzorczych. Każda zmiana w ich strukturze własnościowej również musiałyby uzyskać akceptację Polkomtela. Agenci Plusa przedstawione zasady współpracy odebrali jako próbę zbyt głębokiej ingerencji w ich biznes. Nie godzą się na poddanie całkowitej kontroli ich działalności gospodarczej i całkowite uzależnienie.

„Ta forma jest próbą przejęcia wypracowanych przez ubiegłe lata składników naszych przedsiębiorstw, a co za tym idzie, naszych firm, w które zainwestowaliśmy nie tylko znaczne środki, ale także sporą część naszego życia” — napisali szefowie największych agentów Plusa w liście skierowanym do Adama Glapińskiego, prezesa operatora, i Maksymiliana Bylickiego, przewodniczącego rady nadzorczej.

Donos do urzędu

Wśród sygnatariuszu listy znaleźli się m.in. Coltex Rogala, Impol, Inter Consult, mPunkt Polska, Liberty Poland, Przedsiębiorstwo Opal, R. S. Trading i T1. W liście opisali też kilkanaście najważniejszych problemów negatywnie wpływających na efektywność współpracy Polkomtela z siecią sprzedaży. Agenci prosili prezesa o interwencję i spotkanie w celu podjęcia rozmów o przyszłości współpracy. Zarząd i rada nadzorcza operatora list postanowiły jednak zignorować.

— Sprawę już bada Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, zainteresujemy nią też nowy rząd i regulatora. W ostateczności pójdziemy do sądu — tłumaczy szef jednego z największych agentów Plusa.

Polkomtel ostrym stanowiskiem agentów się jednak nie przejmuje. Do kontaktu z sygnatariuszami listu oddelegowano Tomasz Pajdę, dyrektora departamentu rynku masowego operatora, który w swojej odpowiedzi nie pozostawił złudzeń, że umowa franczyzy musi wejść niebawem w życie, a opisane przez agentów problemy w sieci sprzedaży w zasadzie… nie istnieją. Inaczej też interpretował przedstawione nowe zasady współpracy: „umowa ma być pomostem do budowania wspólnych wartości opartych na zasadach partnerstwa”.

Gotowi zaryzykować

Agenci Plusa stawiają sprawę na ostrzu noża i grożą strajkiem. Część z nich deklaruje gotowość zamknięcia salonów w najważniejszym dla branży komórkowej okresie przedświątecznym. Chcą zaryzykować, by walczyć o przyszłość własnego biznesu i zmusić operatora do partnerskich rozmów. Zamknięcie części sieci sprzedaży może oznaczać też duże kłopoty dla Polkomtela — nie zrealizuje planów sprzedażowych, a to oznacza, że kolejna próba skoku na fotel lidera rynku zakończy się fiaskiem.

13,35

mln Tylu abonentów miał Polkomtel po trzech kwartałach tego roku...

5,76

mld zł ...a takie miał w tym okresie przychody.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Kuśmierz

Polecane