Burza na giełdzie nie zaszkodzi Sfinksowi

Operator sieci Sphinksa i Chłopskiego Jadła rozpoczął wczoraj ofertę publiczną swoich walorów, która potrwa do 29 maja. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami „PB”, oprócz nowej emisji swój pakiet akcji zaoferuje również fundusz Enterprise Investors (EI). Jeden z liderów rynku restauracyjnego chce zdobyć środki na utrzymanie dynamicznego tempa rozwoju sieci i wsparcie dla przejętej niedawno marki Chłopskie Jadło. Ostatnie załamanie koniunktury giełdowej nie powinno przeszkodzić firmie w uplasowaniu oferty.

Burza na giełdzie nie zaszkodzi Sfinksowi

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 25-05-2006, 00:00

Operator sieci Sphinksa i Chłopskiego Jadła rozpoczął wczoraj ofertę publiczną swoich walorów, która potrwa do 29 maja. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami „PB”, oprócz nowej emisji swój pakiet akcji zaoferuje również fundusz Enterprise Investors (EI). Jeden z liderów rynku restauracyjnego chce zdobyć środki na utrzymanie dynamicznego tempa rozwoju sieci i wsparcie dla przejętej niedawno marki Chłopskie Jadło. Ostatnie załamanie koniunktury giełdowej nie powinno przeszkodzić firmie w uplasowaniu oferty.

Sfinks podał widełki cenowe 23-28 zł. Prognozowana wartość wskaźnika cena/zysk (P/E) na koniec tego roku wynosi 18,1 — dla dolnego przedziału i 22 — dla maksymalnego poziomu cenowego. Po ostatniej przecenie na giełdzie szacowana wartość tego wskaźnika dla konkurencyjnego Amrestu to 17,8. Z kolei średnia wartość P/E dla branży handlowej wynosi 21. W efekcie cena, jakiej spółka oczekuje, nie jest wysoka na tle rynku. Jednak Sfinks ceni się nieco wyżej od operatora sieci Pizza Hut i KFC, więc cena blisko dolnych widełek byłaby bardzo dobrze odebrana przez inwestorów.

Tempo oferty jest ekspresowe. Dzień po zatwierdzeniu prospektu ruszyły zapisy. Spółka chce wyprzedzić innych debiutantów, zwłaszcza że na rynku IPO robi się tłoczno, a sytuacja na GPW jest mocno rozchwiana. Wydaje się jednak, że to szansa dla giełdowych kandydatów, którzy mogą zainteresować swoją ofertą inwestorów uciekających z rozchwianego rynku wtórnego. Stabilny i przewidywalny biznes firmy powinien skusić inwestorów finansowych. Jeszcze na CeTO blisko 9 proc. kupił AIG OFE.

Strategia firmy jest jasna. Model biznesowy jest sprawdzony. Chce ona dalej dynamicznie rozwijać sieci Sphinksa (oferta masowa w centrach handlowych) i Chłopskiego Jadła (najwyższy segment w miejscach atrakcyjnych turystycznie). Plany zakładają otwieranie odpowiednio 15 i 5 lokali każdej sieci rocznie, czyli utrzymanie dynamiki Sfinksa z wcześniejszych lat. Według samej firmy wszystkie lokale są rentowne. W jej historii tylko raz zdarzyło się zamknięcie punktu, który nie rokował nadziei na zysk. Sphinx cieszy się zainteresowaniem klientów ze względu na sporą dostępność lokali, popularne jedzenie typu kebab oraz niezbyt wygórowaną cenę. Potencjał rynku, na którym spółka ma utrwaloną pozycję, jest duży. Jego wartość wynosi blisko 17 mld zł (dane z 2005 r.). Polacy chodzą do restauracji kilka razy rzadziej niż na Zachodzie, ale ta tendencja zmienia się na korzyść restauratorów. Kluczem jest trafienie w gusta klienta.

Spółka co roku poprawia wyniki. W ostatnich czterech latach jej przychody wzrastały średnio o 42,4 proc. rocznie. Prognoza na ten rok przewiduje skok 39-procentowy. Marża operacyjna w ostatnich dwóch latach sięga 13 proc. Z kolei rentowność netto przekracza 9 proc. i na tle branży handlowej jest stosunkowo wysoka. O stabilnej kondycji spółki świadczą wysokie dodatnie przepływy operacyjne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Gawłowski

Polecane