Burza z piorunami w Miraculum

  • Alina Treptow
opublikowano: 08-02-2013, 00:00

Na najbliższym walnym akcjonariusze spółki kosmetycznej zadecydują, czy będą dochodzić roszczeń od poprzedniego zarządu. Nawet 6 mln zł

Przygoda Moniki Nowakowskiej oraz Urszuli Pierzchały z firmą kosmetyczną Miraculum (dawna Kolastyna) znajdzie finał w sądzie. Wczoraj rada nadzorcza (RN) zdecydowała, że Miraculum będzie dochodzić w postępowaniu cywilnym roszczeń o naprawianie szkód wyrządzonych spółce od byłej prezes i wiceprezes.

Wyświetl galerię [1/2]

WINNI NASTĘPCY...: Monika Nowakowska, była prezes Miraculum, i wiceprezes Urszula Pierzchała twierdzą, że to pod obecnymi rządami Miraculum traci każdego dnia. Uważają, że decyzje m.in. związane z wycofaniem części portfolio działają na szkodę spółki. Nie wykluczają wytoczenia procesu cywilnego (była prezes jest akcjonariuszem) obecnemu zarządowi i radzie nadzorczej Miraculum. [FOT. ARC]

— Decyzja zostanie podjęta na najbliższym nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy — zapowiada Grzegorz Golec, przewodniczący rady nadzorczej Miraculum i członek zarządu Rubicon Partners.

Według członków rady nadzorczej, były zarząd był niegospodarny, co doprowadziło do straty w 2012 r. (spółka nie podaje dokładnych danych). Zdaniem Grzegorza Golca, taka sytuacja jest o tyle zaskakująca, że większość spółek z branży może się pochwalić dobrą rentownością.

— Jak się okazało, rzeczywista sytuacja w Miraculum w 2012 r. znacząco odbiegała od tego, co poprzedni zarząd przedstawiał na posiedzeniach rady nadzorczej. Wiemy już na pewno, że spółka poniosła wiele nieuzasadnionych kosztów oraz zawarła wiele kontraktów handlowych, na których nie mogła zarobić — tłumaczy Grzegorz Golec.

O szczegółach nie chce jeszcze mówić, tłumacząc, że niezależny audytor wciąż weryfikuje dane. Nie podaje też dokładnej skali roszczeń, ale według informacji„PB”, ich poziom został wstępnie oszacowany na 6 mln zł. Odwołanie dawnych menedżerek było zaskoczeniem dla rynku, bo cieszyły się na nim dobrą opinią. Teraz zdecydowanie odpierają zarzuty.

— Rada nadzorcza naraża się na śmieszność, wysuwając takie oskarżenia. Plany finansowe i budżety były przez nią każdorazowo zatwierdzane. Co więcej, co miesiąc otrzymywała dokładne dane ze spółki, a my z Urszulą Pierzchałą nigdy nie broniłyśmy dostępu do danych analitycznych. Zawsze byłyśmy zwolenniczkami dialogu i kompromisu, ale walczyć też potrafimy — zaznacza Monika Nowakowska, była prezes Miraculum. Byłe menedżerki przypominają sytuację sprzed ponad pół roku, kiedy miały informować RN, że po spłacie obligacji w sierpniu Miraculum będzie miało problem z finansowaniem produkcji.

— Rubicon Partners i pozostali akcjonariusze nie byli zainteresowani dokapitalizowaniem spółki, dlatego w październiku złożyłyśmy ofertę wykupu menedżerskiego. Niestety, w odpowiedzi na taką propozycję główny udziałowiec obraził się na nas i postanowił nam podziękować. Przed odejściem uprzedzałyśmy, że restrukturyzacja nie została zakończona i taka decyzja wiążę się z wieloma rodzajami ryzyka, m.in. pogorszeniem wyników — tłumaczy Monika Nowakowska. Grzegorz Golec potwierdza, że oferta wykupu menedżerskiego wpłynęła, a nawet dwie, ale nie można jej było uznać za poważną.

— Transakcja nie miała zagwarantowanego finansowania. Jeśli były zarząd myśli o wykupie menedżerskim, chętnie siądziemy do stołu, pod warunkiem że chce złożyć poważną ofertę — zaznacza Grzegorz Golec. Przewodniczący RN potwierdza również, że Rubicon Partners nie zgodził się na udzielenie kolejnego zastrzyku gotówki Miraculum.

— Gdy wchodziliśmy do spółki, uzgodniliśmy z ówczesnym zarządem, że zainwestujemy maksymalnie 15 mln zł. W rzeczywistości znacznie przekroczyliśmy tę kwotę. Gdy zarząd w III kwartale 2012 r. zwrócił się do nas o kolejną transzę, zdecydowaliśmy się uzależnić decyzję od rozszerzenia zarządu o wskazaną przez nas osobę, która miała pełnić funkcję dyrektora finansowego. Pani Monika Nowakowska się temu sprzeciwiła. Po czym dziwnym trafem jeden z członków RN, reprezentujący panią prezes, zrezygnował, co uniemożliwiło powołanie naszego człowieka. Kolejne decyzje, również te związane ze zmianą zarządu, mogliśmy podjąć dopiero po zwołaniu walnego — przypomina Grzegorz Golec.

Nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy Miraculum zaplanowane jest na 5 marca.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu